Z HISTORII ZAWODOWEJ STRAŻY POŻARNEJ W NOWYM SĄCZU

September 28, 2016 | Author: Emilia Tomczyk | Category: N/A
Share Embed Donate


Short Description

1 Z HISTORII ZAWODOWEJ STRAŻY POŻARNEJ W NOWYM SĄCZU Nowy Sącz został lokowany 8 listopada 1292 roku przez króla ...

Description

Strażacy ziemi sądeckiej

Z HISTORII ZAWODOWEJ STRAŻY POŻARNEJ W NOWYM SĄCZU Nowy Sącz został lokowany 8 listopada 1292 roku przez króla Wacława II Czeskiego. Wystawiony w Krakowie przywilej lokacyjny dla mającego powstać miasta był przeniesieniem istniejącego już ośrodka miejskiego, jakim było miasto Sącz (obecnie Stary Sącz) na miejsce bardziej dogodne i obronne, zwane dotąd Kamienica. Miasto zawdzięczało szybki rozwój licznym przywilejom oraz położeniu na szlaku handlowym na Węgry. W połowie XV wieku został zbudowany ratusz, a także szpital, klasztor i kościół norbertanów. Zabudowa gotyckich domów patrycjuszowskich na rynku musiała prezentować się okazale.

też spalił się gmach magistratu z aktami i papierami (...) Ogień przerzucany wiatrem niszczy w Rynku i w ulicach najpiękniejsze murowane i dwupiętrowe budowle. Gimnazjum, klasztor Jezuitów z kościołem do szczętu spalone. Takoż samo spłonęła dawna szkoła ludowa, przeznaczona obecnie na budynek sądowy. Śródmieście Nowego Sącza praktycznie przestało istnieć. Spłonęło 150 budynków. Nie pomogła akcja ratunkowa prowadzona przez miejscowych, na niewiele zdała się też pomoc ich kolegów z Grybowa, Jordanowa, Krakowa, Limanowej, Makowa, Mszany, Suchej, Tarnowa, Tymbarku, Wieliczki oraz Zagórza”. Pożar trwał prawie dwa tygodnie i pozbawił dachu nad głową blisko trzy tysiące mieszkańców. W spalonym ratuszu ogień strawił cenne dokumenty, ok. 300 pergaminów, m.in. oryginały przywilejów nadanych miastu przez królów, od założyciela Wacława II Czeskiego po Stanisława Augusta Poniatowskiego, księgi miejskie, dyplomy i inne dokumenty potwierdzające bogatą historię tego grodu. Życie jednak lubi paradoksy. Pożar, który był dla sądeczan prawdziwą klęską, przyczynił się do odbudowy i przebudowy miasta. Za uzyskane kredyty wykonano kanalizację, położono bruki, wybudowano nowy ratusz i wiele innych budynków użyteczności publicznej, służących do dziś. Duża liczba wybuchających pożarów, a przede wszystkim ich niszczycielska siła, spowodowała zainteresowanie się dość wcześnie tą problematyką władz miejskich oraz właścicieli miast, co owocowało uchwalaniem tzw. porządków ogniowych. Kolejnym etapem były próby zorganizowanej walki z żywiołem. Pierwszą próbę utworzenia zawodowej straży ogniowej podjął w 1829 roku mieszkaniec Warszawy Jan Rudnicki. Ostatecznie Straż Ogniowa w Warszawie rozpoczęła służbę 1 stycznia 1836 roku. Do jej obowiązków należało: gaszenie pożarów, czyszczenie kominów i sprzątanie ulic Warszawy. W Galicji ważną rolę w rozwoju pożarnictwa odegrała pierwsza Ochotnicza Straż Pożarna, utworzona w 1865 roku w Krakowie.

Miasto stawia wiek – niszczy godzina Pożary, stanowiące jedno z najgroźniejszych niebezpieczeństw dla miast średniowiecznych, stosunkowo często pojawiały się również w Nowym Sączu. Miasto do XVI wieku rozwijało się na ogół pomyślnie, mimo że w 1331 roku zostało zniszczone przez pożar. Pustoszyły one miasto również w latach 1486 i 1522. W 1611 roku kataklizm zaczął się od pozostawionego bez opieki pieca chlebowego w domu mieszczki. Ogień był tym groźniejszy, że pożar wybuchł w nocy. Trzech mieszczan i ksiądz wikary zginęli w płomieniach. Wprawdzie dzięki uzyskanym przywilejom i zapobiegliwości mieszczan oraz wciąż dobrej koniunkturze handlowej, Nowy Sącz dźwignął się ze zniszczeń, ale kolejne pożary w latach 1712 i 1753 przyczyniły się do upadku miasta. Pożar powstały w 1768 roku spowodował zniszczenie zamku sądeckiego. W drugiej połowie XIX wieku miasto rozrastało się bez większych zakłóceń, aż do czasu, gdy pod koniec wieku przeżyło dwa groźne pożary, w 1890 i 1894 roku. Szczególnie tragiczny w skutkach był ten, który wybuchł 17 kwietnia 1894 roku. „Przed godziną 12 w południe powstał ogień w narożnym domu przy ulicy Kościuszkowskiej od strony Rynku, w piekarni katolickiej Habenstreita. Gwałtowny wiatr rozniósł głownie i iskry do środka Rynku; zrazu – 14 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

Zorganizowanie i początki straży pożarnej w Nowym Sączu Pierwsze wzmianki na temat nowosądeckiej straży sięgają lat 70. XIX wieku. Wynika z nich, iż już w 1870 roku w Nowym Sączu działała ochotnicza straż pożarna. Wówczas Rada Miasta uznała za konieczne „aby Naczelnik Straży Ogniowej został wezwany przez zwierzchność do zarządzenia rewizyi po domach w zwykły sposób, zwłaszcza po strychach czy tam nie ma składów siana, słomy, czyli innymi słowy też zwanych materiałów łatwo zapalnych”. Również w 1870 roku, w dniu 5 listopada na wniosek Naczelnika Straży Ogniowej, zgodnie z zapisami §14 i 16 Regulaminu dla Straży Ogniowej z 1869 roku, w związku z ofiarnym udziałem w stłumieniu pożaru postanowiono udzielić nagrody pieniężnej: Michałowi Gaborowi, Nahalkiewiczowi – ślusarzowi, Wojciechowi Nawalanemu i woźnicom oraz pochwały dla: Ludwika Wierzbanowskiego, Daniela Launharda, Bolesława Kwoki, Franciszka Kwoki, Hermana Volkmana, Juliana Żurkowskiego, Ludwika Dobrowolskiego, Chrystiana Weimana oraz studenta 8 klasy – Wojnarowicza. W 1874 roku władze podjęły decyzję o powołaniu „płatnej” straży pożarnej. Rada Miasta Nowego Sącza na posiedzeniu 30 lipca 1874 roku na wniosek burmistrza podjęła następujące uchwały: „Straż ogniowa ma być kosztem gminy miasta utrzymywana i zorganizowana w następujący sposób: 1 Naczelnik straży ogniowej z płacą roczną 400 zł reńskich, 1 Starszy pompier z płacą miesięczną 15 zł r., 14 pompierów z płacą miesięczną po 12 zł r. Naczelnik straży ogniowej tudzież starszy pompier i 14 pompierów mają mieć, pierwszy osobne a reszta koszarowe umieszczenia i mają tam być (...) opatrywani w bieliznę, w przyodziewek i w obuwie na koszt gminy.” W celu zorganizowania miejskiej straży pożarnej powołana została komisja z grona Rady Miasta, do której wybrani zostali: dr Klemensiewicz, dr Olszewski i p. Ickner. Celem tej komisji było wypracowanie odpowiedniego projektu organizacyjnego dla powołanej straży. Jednocześnie Rada Miasta uznała za stosowne, iż nieodzownym jest sprawienie sikawki strażackiej. Wykonując tę uchwałę zakupiono sikawkę „z całym urządzeniem” z fabryki W. Knausta w Wiedniu za 1707 zł reńskich oraz narzędzia i przyrządy za 3168,80 zł reńskich. Jednocześnie postanowiono, że niezależnie od zawodowej straży pożarnej, w mieście działać ma jeszcze ochotnicza straż pożarna.

10 lutego 1891 roku została uchwalona Ustawa o policji ogniowej, obowiązująca w miastach i miasteczkach Królestwa Galicji i Lodomerii z Wielkim Księstwem Krakowskim. Zgodnie z ideą tej ustawy policja ogniowa należała do własnego zakresu działania gminy, a jej wykonywanie należało do naczelnika gminy. Nadzór nad policją ogniową należał do Wydziału Powiatowego. Ustawa ta postanawiała, iż w każdym mieście lub miasteczku bez wyjątku musi być zorganizowana straż pożarna, gminna lub ochotnicza. W gminach, gdzie straż pożarna ochotnicza przyjmie na siebie obowiązki straży pożarnej gminnej, odpadnie potrzeba organizowania osobnej straży pożarnej gminnej. Natomiast w miastach liczących powyżej 10.000 mieszkańców, musiał być obowiązkowo zorganizowany korpus straży pożarnej gminnej, bez względu na istnienie straży ochotniczej. Ustawie tej podlegało wymienionych 27 miast (w tym Nowy Sącz) oraz 44 miasteczek. Wszystkie inne miejscowości nie wymienione w tej ustawie obejmował Patent ogniowy z dnia 28 lipca 1786 roku dla gmin wiejskich. W myśl §3 wyżej wymienionej ustawy o policji ogniowej dla miast i miasteczek, na posiedzeniu Rady w dniu 22 czerwca 1892 roku został uchwalony „Regulamin ogniowy dla miasta Nowego Sącza”. Regulamin ten określał zasady zapobiegania pożarom, gaszenia pożarów, organizację straży pożarnej i postępowanie po pożarze. Zasadą naczelną było, iż „każdy mieszkaniec miasta na wezwanie władzy obowiązany jest spieszyć na ratunek życia i mienia ludzkiego”. Dla „zapewnienia szybkiego i energicznego ratunku podczas pożaru oraz, tudzież przedsiębrania środków ostrożności od ognia” miasto podzielono na 5 dzielnic, których granice przebiegały następująco:

♦ Regulamin ogniowy dla Nowego Sącza z 1892 roku.

– 15 –

Strażacy ziemi sądeckiej

I – obejmowała część miasta graniczącą z rzekami Dunajcem i Kamienicą od strony północnej aż do ulicy Szkolnej i Lwowskiej oraz południową połać rynku; II – rozciągała się od ulic: Szkolnej i Lwowskiej aż do ulicy Zielonej pod dom p. Holika o numerze 325, a od tego domu granica tej dzielnicy prowadziła ulicą Długosza po dom pp. Zarębów o numerze 740, skąd ciągła się w linii na nowym cmentarzu złamanej aż do browaru miejskiego i ogrodu strzeleckiego – obejmując osadę Młyny-Hamry zwaną; III – obejmowała część miasta zwaną Grodzkie, od ulicy Zielonej począwszy, wraz z domami położonymi po obu stronach gościńca krajowego przez Grodzkie prowadzącego oraz osady: Gorzków, Tłoki, Wólki; IV – obejmowała kolonię kolejową wraz z dworcem kolejowym, domy położone po obu stronach gościńca krajowego do Nawojowej wiodącego, tudzież osady: Kaduk i Granice; V – dzielnicę stanowiła osada miejska zwana Zakamienicą. W każdej dzielnicy ustanowiony został delegat ogniowy i jego zastępca, wybrani i mianowani przez Radę Gminną. Do obowiązków delegata należał między innymi udział w kontrolach domów pod względem bezpieczeństwa ogniowego – tak zwanych „rewizyach ogniowych”. Polegały one na sprawdzaniu przestrzegania przez użytkowników budynków nakazów i zakazów zawartych w regulaminie ogniowym. Jak postanawiał regulamin „rewizyi dokonywa komisya złożona z naczelnika gminy lub delegata ogniowego, naczelnika straży pożarnej lub też jego zastępcy, budowniczego miejskiego, jednego znawcy i kominiarza”. Regulamin stosunkowo szeroko omawiał zasady zapobiegania pożarom. Na właścicieli domów i gospodarzy lokali nakładał odpowiedzialność ostrożnego obchodzenia się z ogniem w pracach domowych i produkcyjnych, zakazy i nakazy dotyczące zasad składowania materiałów palnych, odpowiedzialność przy przechowywaniu lub przetwarzaniu preparatów z materiałów zapalnych (prochu, nafty, spirytusu, dynamitu i olejów). Szczegółowo ukazywał zasady bezpiecznego utrzymania kominów, w tym między innymi sposób ich wykonania, częstotliwość czyszczenia oraz sposób dokumentowania tych czynności w specjalnej książce. Następnie regulamin wymieniał zasady pełnienia straży dziennej i nocnej, precyzując zadania policji, która ma obowiązek czuwać dniem i nocą nad

♦ Miejska Straż Pożarna w Nowym Sączu, 1911 rok.

bezpieczeństwem mieszkańców od ognia i w razie dostrzeżonego pożaru dawać znać o tym strażnicy miejskiej. W okresie letnim straż nocna powinna być odpowiednio do obszaru miasta wzmocniona. W razie dostrzeżenia pożaru, odbywający straż nocną powinien natychmiast zaalarmować mieszkańców palącego się budynku i głośnym trąbieniem dawać znać o wszczętym pożarze. Niezależnie od tego powinien zawiadomić straż miejską albo naczelnika straży pożarnej lub delegata ogniowego w miarę tego, gdzie będzie mu bliżej. W dalszej części regulamin ogniowy postanawiał, że „komisya ogniowa ustanowiona do rewizyi ogniowej przedłoży Radzie Miejskiej do zatwierdzenia propozycje : a) ile i jakie rekwizyta pożarne (drabiny, sikawki ręczne, wiaderka, osęki...), ma utrzymywać w dobrym stanie każda nieruchomość miejska, b) czy i ile własnych sikawek wozowych i ręcznych, tudzież innych rekwizytów mają utrzymywać szpitale, koszary, baraki i inne zakłady publiczne, tudzież posiadacz budynków, w których znajdują się większe ogniska np. fabryki, browary, destylatornie, kuźnie, c) jaką oznaczyć należy kolej pogotowia dla koni zdolnych do użycia w czasie pożaru i jakie wynagrodzenie za ich użycie ma być wypłacone; w tym celu komisya co roku dopełni spisu koni w mieście.” W myśl regulaminu gmina miasta Nowego Sącza miała zabezpieczyć do dyspozycji miejskiej straży ogniowej następujący sprzęt: 5 sikawek kołowych ssąco-tłoczących o cylindrach średnicy 140 mm, z normalnymi austriackimi gwintami, 1 drabinę składaną z kołami z mechanizmem, 20 beczkowozów, 1 wóz rekwizytowy, 1000 m węża tłoczącego i 40 m ssącego, 2 drabiny składane z dwóch części pojedynczych, – 16 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

10 drabin hakowych i 20 drabinek dachowych (gonciarek), 100 konewek na wodę, 40 osęków i 6 toporów dużych, 40 łopat i 40 bab, 10 latarni i 20 pochodni, 6 dżaganów do murów, 4 siatki druciane i przyrządy do ognia piwnicznego (jak respirator), dwie pary koni z kompletną uprzężą. Regulamin postanawiał, że Miejska Straż Pożarna bez względu na funkcjonującą w mieście straż ochotniczą, utrzymywana ma być przez gminę. Składać się powinna co najmniej z 6 ludzi i 2 woźniców stale utrzymywanych przez gminę oraz 4 koni z kompletną uprzężą. Liczebność straży podlega jednak zatwierdzeniu przez Radę Gminy. Budynek, gdzie urządzona została strażnica pożarna posiadał widoczny napis na zewnątrz i latarnię nad drzwiami, w którym całą noc światło się paliło. Nad dachem strażnicy lub obok na wysokim słupie miał być urządzony dzwon alarmowy z głosem doniosłym, a powyżej odpowiedni przyrząd do wywieszania chorągwi pożarowej, lub podczas nocy wielkiej latarni. Zarówno chorągiew, jak i szkła w latarni miały być koloru czerwonego. Regulamin stanowił również, że „w strażnicy miejskiej straż ogniowa podług regulaminu dla niej wydanego utrzymuje ciągłe pogotowie dniem i nocą, kontrolę nad strażą nocną pożarową i pogotowiem koni, jak również czuwa, aby narzędzia i rekwizyta pożarne znajdowały się w stanie gotowości użycia ich w każdym czasie. Konie do pogotowia wyznaczone powinny podczas nocy znajdować się ubrane w zaprzęgi i na odgłos dzwonu alarmowego natychmiast być dostawione do strażnicy pożarnej”. Ponieważ ilość zaprzęgów miejskich potrzebnych do obsługi straży ogniowej była niedostateczna, wydano postanowienie, iż każdy mieszkaniec miał obowiązek takie konie dostarczyć straży ogniowej, pod karą od 5 do 50 złotych reńskich w jak najkrótszym czasie, czy to na żądanie naczelnika gminy, lub jego delegata

ogniowego, czy w razie ich nieobecności na żądanie naczelnika straży. Wyznaczono zapłatę dla koni, które pierwsze przybywały do strażnicy: pierwsza para koni w ilość 5 zł r., a druga para 2 zł r. Regulamin ustalał również wynagrodzenie za pracę tych koni. Naczelnik Miejskiej Straży Pożarnej w celu właściwego przygotowania straży ogniowej do działań był zobowiązany zarządzać dwa razy w roku ćwiczenia ogólne straży pożarnej i pogotowia konnego. Omawiany regulamin ustalał również szczegółową instrukcję postępowania związaną z gaszeniem pożaru. Niezwłocznie po zawiadomieniu pogotowia w strażnicy miejskiej o wybuchu pożaru naczelnik straży lub jego zastępca uderzali w dzwon alarmowy i wywieszali chorągiew, a w nocy czerwoną latarnię. Na alarm ze strażnicy dzwon kościelny powtarzał sygnały pożarne przez jednostronne uderzenia powtarzające się w krótkich odstępach czasu. Liczba powtarzających się uderzeń w dzwon miała odpowiadać numerowi dzielnicy, w której powstał pożar. Szybsze lub powolniejsze powtarzanie tych sygnałów informowało czy pożar się rozwija, czy też przygasa. Na alarm straż pożarna udawała się z rozwiniętą chorągwią czerwoną lub latarnią na pierwszym wozie, dając sygnały trąbką, aby mieć wolny przejazd ulicami. Do pożaru zobowiązani byli przybyć naczelnik gminy, delegat ogniowy właściwej dzielnicy, budowniczy miejski, majster kominiarski z pomocnikami i lekarz miejski. Przed przybyciem straży pożarnej mieszkańcy domu „pożarem nawiedzonego” i domów przyległych obowiązani byli podjąć możliwe działania zapobiegające rozprzestrzenianiu się ognia oraz przygotować zapasy wody i rekwizyty ogniowe (drabiny, haki, itp.). Każdy właściciel studni, sadzawki lub innego zbiornika wody obowiązany był oddać takową w razie pożaru do celów poboru wody i udostępnić dojazd dla beczkowozów. Naczelnik gminy lub delegat ogniowy, a w razie ich nieobecności kierujący akcją ratunkową mógł zarządzić naruszenie własności prywatnej, jeżeli uważał to za środek niezbędny do zapanowania nad żywiołem pożaru. W razie pożaru nocnego wszystkie latarnie publiczne znajdujące się w pobliżu pożaru powinny były zostać pozapalane, a mieszkańcy domów sąsiednich i ulic, przez które odbywał się przejazd straży i dostarczanie wody obowiązani byli w oknach rozmieścić światła. Po ugaszeniu pożaru starano się ustalić jego przyczynę i ewentualnie ukarać winnych.

♦ Drabina czterokołowa składana na wyposażeniu Miejskiej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

– 17 –

Strażacy ziemi sądeckiej

Regulamin ogniowy dla Nowego Sącza – zgodnie z zapisami ustawy o policji ogniowej z 1891 roku – zatwierdził Wydział Powiatowy – 7 marca 1894 roku, co potwierdzają podpisy prezesa – G. Romera oraz członków Wydziału – Potoczka i Miczyńskiego. Od początku organizowania struktur pożarnictwa dużą uwagę zwracano na kształtowanie właściwej charakterystyki osobowej zarówno strażaka, jak i strażackich dowódców (naczelnika, komendanta). Jakimi cechami miał odznaczać się kandydat na dobrego strażaka? Powinien jednoczyć w sobie takie cechy jak umiejętność zachowania zimnej krwi, siłę woli i odwagę osobistą. „Wszyscy strażacy obowiązani są prowadzić się przykładnie, wzorowo oraz przy każdej sposobności cenić wysoko sztandar strażacki, pod którym dla dobra społeczeństwa służą”. Na kursach, zjazdach i przy każdej okazji upowszechniano wśród braci strażackiej zasady „Dziesięciorga przykazań prawego strażaka”. Obejmowały i wpajały one następujące szczytne zasady: 1) szacunek dla munduru strażackiego, 2) trzeźwość, 3) czujność i gotowość do poświęceń dla ogółu, 4) odwagę i rozwagę, 5) posłuszeństwo wobec przełożonych, 6) porządek i dyscyplinę, 7) dumę z przynależności do organizacji, 8) koleżeństwo, 9) poczucie potrzeby społecznego działania, 10) troskę o rodzinę i swoich najbliższych. W działalności straży wiodące funkcje pełnili komendanci, początkowo zwani naczelnikami. Dlatego dużą wagę przykładano do podnoszenia ich kwalifikacji zawodowych i postawy moralnej. Określono swoisty kanon cech i wartości, jakie powinni posiadać strażaccy dowódcy. „Powinni oni być żywym i wzorowym przykładem dla swych podkomendnych, zjednoczyć w sobie wszystkie cechy, których wymaga się od dobrego strażaka, posiadać zimną krew, siłę woli, odwagę osobistą. Komendant powinien wymagać gorliwego pełnienia obowiązków, lecz zarazem powinien dowieść, że sam je pojmuje, niech nie zapomina, że karność jest kamieniem probierczym korpusu. Powinien umieć rozbudzać poczucie honoru i osobistej godności, przez co zaoszczędzi sobie częstego wymierzania kar dyscyplinarnych”. Z zachowanych materiałów wynika, iż według stanu na 1899 rok, Miejska Straż Pożarna w Nowym Sączu, zatrudniała 12 strażaków. Załoga ta miała za zadanie ochronę mieszkańców, których w 1902 roku miasto liczyło 13 tysięcy. Na terenie Nowego Sącza działała ponadto kolejowa straż pożarna.

♦ Pododdział Miejskiej Straży Pożarnej.

Zachowana i znajdująca się w zbiorach Izby Tradycji Sądeckiej Straży Pożarnej książka ewidencji służby dokumentuje, że w 1911 roku w Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu zatrudnionych było 12 strażaków w randze: naczelnika (1), sierżanta (1), nadpompiera (1) oraz pompierów (9). W styczniu tegoż roku jej załogę stanowili: Naczelnik – Franciszek Hudeczko; sierżant – Halastra; nadpompier – Bodzek oraz pompierzy: Szczygieł, Jan Bojan, Orzechowski, Szczepański, Lorek, Halastra, Piotr Bojan, Kita, Noga, Kluk. W ramach dyżuru wyznaczane było ostre pogotowie straży pożarnej, które stanowiło zawsze trzech strażaków, a na ich potrzeby dyżur pełnił furman z parą koni. Czasami dyżur ten wzmacniano o drugą parę koni. Furmanami w tamtym czasie byli Tobiasz, Porębski oraz Jargut. Z prowadzonych w książce ewidencji zapisów wynika, iż w 1911 roku miejska straż pożarna wyjeżdżała do 21 pożarów. Do obowiązków straży, oprócz gaszenia powstałych pożarów należało między innymi całodobowe pełnienie służby na wieży prowadzone przez wyznaczonych rozkazem dziennym strażaków, w formie dwugodzinnych dyżurów. Strażacy pełnili również dwuosobowe dyżury (asysty) podczas przedstawień teatralnych, które odbywały się w budynku Towarzystwa Gimnastycznego Sokół. Stosownie do potrzeb, dyżury pełnione były również podczas przedstawień jasełkowych, pokazów w powstałym kinematografie czy też występów cyrku objazdowego. Załoga straży pożarnej ulegała częstym roszadom i zmianom. W następnych miesiącach 1911 roku wśród załogi pojawiły się kolejne nazwiska: Buchmelder, Szczepanik, Jakubowski, Bodziony, Muszyński, Mulewicz i Wiedel. Do stałych obowiązków straży pożarnej należało również wykonywanie rewizji ogniowych. – 18 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

Do roku 1894 strażnica mieściła się w Rynku – w ratuszu, gdzie pełniona była służba wartownicza na wieży. Po roku 1894, w którym to spalił się ratusz, jeszcze przez trzy lata przetrzymywano zaprzęgi miejskie i przybory ogniowe w ruinach spalonego budynku. W latach 1897–1912 miejska straż pożarna miała siedzibę w obiektach tymczasowych, których stan techniczny był bardzo zły. Fatalny stan pomieszczeń użytkowanych przez straż pożarną, zaprzęgów miejskich i przyborów ogniowych przedstawiany był kilkakrotnie wydziałowi krajowemu. Trudności z wybudowaniem nowej strażnicy wynikały z faktu, iż gmina Nowy Sącz nie dysponowała w centrum miasta miejscem na ten cel, a według Rady Miejskiej „strażnica winna być zbudowana w miarę możliwości, w samym środku miasta”. W uchwale Rady Miasta podjętej 3 czerwca 1912 roku, dotyczącej programu inwestycyjnego, uznano za najpilniejszą sprawę budowę strażnicy pożarnej. W lipcu 1913 roku Rada Miasta Nowego Sącza postanowiła wykupić od pani Nowakowskiej realność położoną przy przy ul. Grybowskiej na potrzeby nowej siedziby straży. Nieruchomość tą zwaną „Wydrychiewiczówką”, a ulokowaną w samym centrum miasta, wykupiono za kwotę 67 tys. koron. Obejmowała ona plac o powierzchni 3170 m2 zabudowany budynkiem mogącym pomieścić w sobie sypialnie dla 13–14 strażaków, mieszkanie dla instruktora (komendanta), jedno pomieszczenie dla ochotniczej straży pożarnej oraz obiektami wozowni i stajni po zaprzęgach konnych. Według sprawozdania budowniczego miejskiego nieruchomość ta była 3,35 razy większa od poprzedniego „placu zajmowanego przez

straż pożarną”, przez co znacznie poprawiała możliwości jej funkcjonowania. W 1913 roku naczelnictwo miejskiej straży pożarnej powierzone zostało przez Magistrat inż. Walentemu Cyło. W okresie tym dużą wagę przykładano do szkolenia, gdyż każdy strażak musiał znać narzędzia pożarnicze i uzbrojenie straży (drabiny, wory i linki ratunkowe, sikawki, itp.) oraz sposób posługiwania się nimi, taktykę walki z pożarami, musztrę, regulaminy i przepisy służbowe. Kursantów szkolono również w zakresie służby ratunkowej podczas powodzi, i innych klęsk żywiołowych oraz nieszczęśliwych wypadków. Naczelników i instruktorów szkolono także w zakresie sanitarno-opatrunkowym. Miejska Straż Pożarna w latach 1918–39 I wojna światowa tocząca się przez ponad cztery lata na ziemiach polskich nie pozostała bez wpływu na działalność straży pożarnych. Wielu strażaków brało udział w działaniach wojennych. Po zakończeniu zmagań wojennych i uzyskaniu długo oczekiwanej niepodległości zaistniała konieczność uzupełnienia i wzmocnienia stanu osobowego załogi Miejskiej Straży Pożarnej w Nowym Sączu. W tym celu w 1918 roku po zakończeniu działań wojennych do jednostki przydzielonych zostało 18 zdemobilizowanych żołnierzy. Rada Miasta uchwaliła również w 1919 roku nowy statut organizacyjny straży pożarnej, w którym znalazły się stanowiska: brandmistrza (sierżanta), starszego pompiera, pompiera I klasy oraz pompiera II klasy. Strażacy w zależności od funkcji otrzymywali pobory od 740 do 1560 koron rocznie, dodatki drożyźniane oraz umundurowanie. Z dniem 1 stycznia 1921 roku z funkcji na-

♦ Zjazd straży pożarnych Okręgu V w Nowym Sączu; 1930 rok.

– 19 –

Strażacy ziemi sądeckiej

Po 1918 roku początkowo wyposażenie straży stanowiły sikawki ręczne o zaprzęgu konnym. Jednak kolejne lata przynosiły zmiany, gdyż postęp techniczny miał miejsce również w dziedzinie pożarnictwa. Unowocześnieniu ulegało wyposażenie i stosowane techniki ratownicze. Pompy ręczne wyparte zostały przez pompy o napędzie elektrycznym, a u schyłku trzeciej dekady XX wieku na wyposażeniu Miejskiej Straży Pożarnej w Nowym Sączu pojawił się pierwszy samochód. W związku z rozwojem wyposażenia i pozyskaniem pojazdu pożarniczego oraz nowego sprzętu, sprawą pilną stała się rozbudowa strażnicy. W 1929 roku powstał budynek garażowni oraz wybudowana została wspinalnia do ćwiczeń. Do najtrudniejszych akcji ratowniczych tamtego okresu zalicza się ratowanie ludzi i mienia podczas ogromnej powodzi jaka nawiedziła miasto 17 lipca 1934 roku. W dzielnicy Wólki wody Dunajca doszły aż do toru kolejowego i osiągnęły tam wysokość ok. 1,5 metra . Zalany został budynek miejskiej elektrowni na ul. Barbackiego, a także stacja wodociągów miejskich w Świniarsku. W mieście zabrakło elektryczności, wody, opału i nafty. Akcję ratowniczą strażacy prowadzili wspólnie z kolejową strażą pożarną oraz wojskiem. Działania polegały na wywożeniu ludzi furmankami z terenów zalanych, gdyż jednostka nie dysponowała łodziami. Po powodzi strażacy zostali wezwani do pompowania wody z zalanych obiektów. Z uwagi na brak prądu odbywało się to przy pomocy pomp mechanicznych. W okresie, gdy w sieci wodociągowej nie było wody strażacy dowozili ją mieszkańcom beczkowozami. 13 marca 1934 roku Sejm uchwalił ustawę o ochronie przed pożarami i innymi klęskami. Ustawa ta stanowiła, że ochrona przeciwpożarowa „ma być zorganizowana według gmin”, a spełnianie zadań związanych z ochroną przed pożarami i innymi klęskami w granicach gmin powierza się przełożonym tych gmin, jako organom wykonawczym rządowych władz administracji ogólnej. Ustalała również, iż straże pożarne mogą być: ochotnicze, przymusowe, zawodowe i prywatne. Jednocześnie zobowiązywała każdą gminę miejską liczącą ponad 40 tys. mieszkańców do utrzymywania własnej zawodowej straży pożarnej. Na podstawie ustawy wydane zostało rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z 16 października 1937 roku

♦ Rok 1931; zmiana służbowa Miejskiej Zawodowej Straży

Pożarnej, pierwszy z prawej komendant por. Piotr Ciesielczyk.

czelnika Miejskiej Straży Pożarnej odwołany został inż. Walenty Cyło, a nowym naczelnikiem wyznaczono Marcina Pachowskiego. W latach 1929–31 komendantem był Franciszek Woliński, pełniący poprzednio funkcję instruktora pożarnictwa. Od 1931 roku szefował straży Piotr Ciesielczyk. W tym czasie w celu uzyskania kwalifikacji i stałej posady naczelnika (komendanta) straży koniecznym było ukończenie kursu nauk pożarniczych. Kurs taki obejmował następujące przedmioty: matematykę w zakresie obliczeń pożarniczych; budowę maszyn parowych, motorów elektrycznych i cieplikowych; budowę elektrycznych aparatów alarmowych i automobili; budowę stropów i dachów oraz krycia ogniotrwałe; chemię w pożarnictwie; szczegółową konstrukcję wszystkich przyborów pożarniczych; ustawy budownicze i ogniowe; taktykę pożarniczą; zastosowanie i użycie konia w straży pożarnej; pierwszą pomoc w nagłych wypadkach; hydraulikę; administrację straży pożarnych; schemat ćwiczeń; historię pożarnictwa. Kurs taki kończył się egzaminem zdawanym przed Wydziałem Krajowym.

♦ Rok 1936; defilada pododdziałów straży pożarnej ul. Jagiellońską w Nowym Sączu z okazji uroczystości 3 Maja.

– 20 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

W okresie II Rzeczypospolitej, czyli do 1939 roku, zawodowe straże pożarne nie miały jednolitej struktury organizacyjnej, jednolitych wzorów i norm umundurowania, nomenklatury stopni, systemu płac, ustalonych wymagań kwalifikacyjnych i programów szkolenia pożarniczego. Wszystkie te sprawy regulowały indywidualnie władze samorządu miejskiego lub kierownicy zakładów, w których powołane były straże zawodowe. Brak było wówczas organu, który nadzorowałby straże zawodowe, a zamiar zorganizowania w Zarządzie Głównym Związku Straży Pożarnej RP fachowej komórki sprawującej kierownictwo i fachowy nadzór nad strażami zawodowymi do września 1939 roku nie został sfinalizowany.

♦ Kpt. Piotr Ciesielczyk – ko-

mendant Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu w latach 1931–46.

o rozmieszczeniu, liczebności miejscowych straży (w pogotowiach) pożarnych i uznaniu straży pożarnych za miejscowe. W myśl §2 rozporządzenia – w gminach miejskich, których obszar wynosił ponad 50 km2, straż powinna być podzielona na oddziały, rozmieszczone w różnych dzielnicach miasta. Oddział zaś stanowi samodzielną jednostkę straży pożarnej i składać się może co najwyżej z trzech plutonów. Za podstawę przy ustalaniu liczebności straży i pogotowi uznano pluton, składający się z trzech sekcji i stanowiący zespół 25 ludzi w zmianie służbowej, wyposażony w odpowiednie środki przewozowe oraz w sprzęt wystarczający do przeprowadzenia samodzielnej akcji ratowniczej. Przepis ten uzależniał liczbę plutonów od: obszaru działania straży; sposobu i gęstości zabudowy obszaru chronionego; stanu zaopatrzenia w wodę; charakteru przemysłowego; charakteru specjalnego (uzdrowiska, położenie nadgraniczne, obiekty użyteczności publicznej, obiekty wojskowe, itp.). W szczególności w gminach miejskich powyżej 40 tys. mieszkańców wszystkie plutony (sekcje) straży pożarnej powinny zostać zmotoryzowane. W gminach miejskich liczących od 10 tys. do 40 tys. mieszkańców, straże pożarne powinny posiadać co najmniej jeden pluton zmotoryzowany. W gminach liczących mniej niż 10 tys. mieszkańców, straże pożarne mogły nie posiadać plutonów zmotoryzowanych. W kwietniu 1938 roku, realizując zapisy w/w rozporządzenia, prezydent Nowego Sącza po wysłuchaniu opinii Kolegium Zarządu Miasta ustalił – wziąwszy pod uwagę, iż powierzchnia miasta nie przekracza 50 km2 – plan rozmieszczenia i liczebności straży pożarnych na terenie miasta. Plan ten stanowił, iż miasto posiadać będzie jedną zawodową straż pożarną w sile dwóch plutonów, po 25 ludzi w zmianie służbowej. W tym czasie, tj. pod koniec lat 30., Miejska Straż Pożarna zabezpieczała 40 tys. obywateli – mieszkańców rozwijającego się Nowego Sącza.

Działalność straży pożarnej podczas II wojny światowej Już w pierwszym dniu wojny strażacy zaangażowali się w działania ratunkowe organizując w strażnicy punkt sanitarny, gdzie udzielano pomocy rannym cywilom. Później zwożono tam samochodem rannych żołnierzy. Część załogi wraz z rozpoczęciem działań wojennych została powołana do służby wojskowej, a część na polecenie Prezydenta Miasta Nowego Sącza ewakuowała się samochodem pożarniczym Austro-Fiat w kierunku granicy wschodniej. W czasie wyjazdu wzięli oni czynny udział w gaszeniu pożarów: w Sanoku – hałdy węgla na stacji kolejowej po jej zbombardowaniu, w Borysławiu – rafinerii nafty. Grupa ta dotarła aż do Stanisławowa, gdzie w momencie wkroczenia wojsk sowieckich, 18 września została pozbawiona samochodu i całego sprzętu. Powrót do Nowego Sącza odbywał się indywidualnie.

♦ Rok 1942; członkowie Miejskiej Straży Pożarnej w Nowym Sączu na tle budynku koszarowego przy ul. Grybowskiej.

– 21 –

Strażacy ziemi sądeckiej

Od początku wojny funkcjonowała również w Nowym Sączu komenda powiatowa Straży Pożarnych. Pełniła ona funkcje nadrzędne w odniesieniu do wszystkich straży pożarnych z terenu powiatu nowosądeckiego, zarówno miejskiej straży pożarnej, jak i jednostek ochotniczych. Komendantem powiatowym był por. poż. Stanisław Mazan, a jego zastępcą od kwietnia 1943 roku – ppor. poż. Bronisław Piwowar. Specyficzny „mundurowy i na pół-wojskowy” charakter straży pożarnej, wysokie zdyscyplinowanie i bardzo duża ofiarność jej członków pozwoliła na rozwój w tych strukturach ruchu oporu. Wiosną 1942 roku powstał Sądecki Obwód Strażackiego Ruchu Oporu „Skała”. Organizacja zawiązana została w grudniu 1939 roku w Warszawie, z inicjatywy płk. poż. Jerzego Ligockiego. Założycielem sądeckiego obwodu był por. poż. Stanisław Mazan, a aktywnymi organizatorami ppor. poż. Bronisław Piwowar, a także st. sierż. poż. Mieczysław Wędrychowski. Ośrodkiem organizacyjnym skupiającym członków sądeckiej „Skały” była powołana w czasie okupacji za zgodą władz niemieckich Powiatowa Szkoła Pożarnicza w Starym Sączu. W szkole tej, umiejscowionej przy ul. Mickiewicza 33, w budynku zwanym „Zeichterówką”, prowadzono zajęcia z kandydatami do służby zawodowej, jak i ochotniczej. Zajęcia odbywali tam również elewi Centralnej Szkoły Pożarniczej z Warszawy. Powiatowa Szkoła pod szyldem realizowanych zajęć szkoleniowych stanowiła doskonałe zaplecze do działalności konspiracyjnej. Prowadzone w umundurowaniu ćwiczenia praktyczne w terenie umożliwiały nabywanie umiejętności w terenoznawstwie, dywersji i partyzanckiej taktyce. 21 października 1943 roku oddział „Skały”, składający się z grupy 32 elewów III turnusu Centralnej Szkoły Pożarniczej, wziął udział w partyzanckiej ak-

♦ Por. poż. Stanisław

Mazan – komendant powiatowy Straży Pożarnych w Nowym Sączu w latach okupacji – założyciel Sądeckiego Obwodu Strażackiego Ruchu Oporu „Skała”.

Okupacja dla Sądecczyzny rozpoczęła się 5 września 1939 roku, kiedy to oddziały 2 dywizji górskiej Wermachtu zajęły Nowy Sącz. Po zakończeniu walk obronnych, ustabilizowaniu się sytuacji wojennej i powrocie sądeckich strażaków ze wschodu, stan osobowy Zawodowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu wynosił 25 osób. W związku z potrzebą wprowadzenia systemu służby 24/24 godziny, władze okupacyjne zgodziły się na zatrudnienie dodatkowych osób w celu uzupełnienia stanu załogi do 30 osób. Komendantem Zawodowej Straży Pożarnej był doświadczony oficer, jej długoletni szef z okresu międzywojennego – kpt. poż. Piotr Ciesielczyk, a jego zastępcą do 1943 roku – ppor. poż. Bronisław Piwowar, a następnie asp. poż. Stanisław Rechowicz. Służba w ZSP Nowy Sącz pełniona była na dwóch zmianach, każda po 14 strażaków. Miejska Straż Pożarna podlegała organizacyjnie pod Urząd Komisarza Miasta – Wydział VII Berufsfeuerwehr. Sytuacja sprzętowa, jak również osobowa nie była dobra. Sprzęt, którym dysponowała przedstawiał się następująco: samochód gaśniczy GBA Skoda, drabina mechaniczna czterokołowa, dwie motopompy M-800, motopompa M-600, aparaty tlenowe, drabiny hakowe i przystawne. Z chwilą utworzenia Wydziału VII okupant zezwolił zwiększyć stan zatrudnienia do 35 osób. W tym czasie do służby wstąpił ppor. Józef Rojek, późniejszy komendant ZSP. Z upływem kolejnych miesięcy okupacji poprawie uległo wyposażenie. W 1940 roku skarosowano na potrzeby straży samochód kryty z motopompą – autobus Mercedes-Benz. W marcu 1942 roku przydzielono nowy samochód gaśniczy LF-8 Mercedes, a w 1943 roku samochód typu LF-15 Mercedes-Diesel. Wraz z samochodami dosprzętowiono straż w dwie motopompy typu M-800 Metz.

♦ Rok 1944. Plac Zawodowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu; ćwiczenia ze sprzętem pożarniczym.

– 22 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

cji zbrojnej – ataku na posterunek policji granatowej w Skrzydlnej koło Limanowej. Akcja niedoświadczonego oddziału pod dowództwem por. Leopolda Kiersznowskiego, składającego się w dużej części z podchorążych Centralnej Szkoły Pożarniczej zakończyła się tragicznie. Podczas powrotu z akcji, w urządzonej przez Niemców obławie poległo czterech strażaków, a dwie kolejne osoby zostały aresztowane. Konsekwencją tego zdarzenia było kolejne aresztowanie przez Gestapo, kilka dni później, wszystkich trzech sądeckich strażaków, aktywnych członków „Skały”. 12 stycznia 1944 roku Stanisław Mazan, Bronisław Piwowar i Mieczysław Wędrychowski zostali straceni przez okupanta, w odwecie za partyzancką akcję dywersyjną przeprowadzoną przez partyzantów placówki „Ligas” w Limanowej. Śmierć filarów miejscowej „Skały” zakończyła jej działalność na Sądecczyźnie. Przez cały okres okupacji nowosądeccy strażacy byli ofiarnymi patriotami, a mimo że byli nadzorowani przez niemiecką żandarmerię, w licznych przypadkach prowadzili działalność konspiracyjną. Jej wynikiem były liczne aresztowania wśród strażaków zawodowej straży pożarnej, jak np. : kpr. poż. Jana Fulary, str. poż. Stanisława Czarneckiego, str. poż. Romana Niemczyńskiego, st. str. poż. Adama Świerzba. Ten ostatni został 24 sierpnia 1942 roku zatrzymany w drodze ze służby do domu i tego samego dnia rozstrzelany. Do bohaterskich czynów sądeckich strażaków z czasów okupacji zalicza się również postawa Adama Michalewskiego. 18 stycznia 1945 roku Michalewski uratował przed wysadzeniem most na rzece Kamienicy. Pełniąc służbę w strażnicy usytuowanej nieopodal mostu, zauważył minowanie mostu przez wycofujące się wojska niemieckie. Dzięki ogromnej odwadze uratował most przecinając kable łączące ładunki wybuchowe z detonatorem. W uznaniu zasług Rada Miasta Nowego Sącza w 2003 roku nazwała most imieniem Adama Michalewskiego.

♦ Oficerowie Zawodowej

Straży Pożarnej w Nowym Sączu; pierwszy z lewej por. poż. Józef Rojek – komendant ZSP w latach 1945–62.

durowanie, dystynkcje i nomenklaturę stopni służbowych, a rozporządzeniem Rady Ministrów z 30 listopada 1949 roku ustalono po raz pierwszy jednolite uposażenie dla wszystkich terenowych zawodowych straży pożarnych. Wkrótce potem, 4 lutego 1950 roku, uchwalona została pierwsza w Polsce Ludowej ustawa o ochronie przeciwpożarowej i jej organizacji. Zmieniała ona zasadniczo dotychczasową strukturę. W miejsce stowarzyszenia Związek Straży Pożarnych RP powstała instytucja scentralizowana na wzór milicji lub wojska. Została utworzona komenda główna Straży Pożarnych, do zadań której należało kierownictwo i nadzór nad całokształtem ochrony przeciwpożarowej, w tym nad działalnością i ustrojem straży pożarnych w kraju. Podlegały jej komendy wojewódzkie i powiatowe tworzone przy prezydiach wojewódzkich i powiatowych rad narodowych, które funkcjonowały jako terenowe organy administracji państwowej. W świetle przepisów ustawy wszyscy pracownicy straży, legitymujący się odpowiednimi kwalifikacjami, stanowili Korpus Techniczny Pożarnictwa. W ten sposób skład w/w grupy poszerzono o podoficerów i szeregowych strażaków. Do roku 1954 komenda główna Straży Pożarnych podporządkowana była Ministrowi Gospodarki Komunalnej oraz – przez krótki czas – Ministrowi Administracji Publicznej. Później zwierzchnictwo nad Zawodową Strażą Pożarną przejął Minister Spraw Wewnętrznych. Rok 1945 zastał Zawodową Straż Pożarną w Nowym Sączu w bardzo złym stanie usprzętowienia, gdyż wycofujący się okupant zabrał nowy samochód Mercedes, a drugi z pojazdów – Mercedes-Diesel został przekazany przez władze administracyjne kraju na potrzeby poznańskiej straży pożarnej. Na wyposażeniu dwa wysłużone wozy bojowe (Mercedes i Skoda) o łącznym przebiegu ponad miliona

Lata 1945–91 Nowy Sącz wyzwolony został spod okupacji niemieckiej 19 stycznia 1945 roku. W tym czasie zawodowe straże pożarne nadal stanowiły jednostki poszczególnych miast lub zakładów, ale podlegały fachowemu kierownictwu i nadzorowi głównego inspektora pożarnictwa powołanego w Ministerstwie Administracji Publicznej. Przyjęto jednolite umun– 23 –

Strażacy ziemi sądeckiej

♦ Przegląd sprzętu w Zawodowej Straży Pożarnej w Nowym

♦ Mjr Stanisław Rechowicz – komendant powiatowy Stra-

Sączu; koniec lat 60.

ży Pożarnych w Nowym Sączu w latach 1945–62 (w środku, w płaszczu, wśród strażaków OSP).

kilometrów! Stan taki istniał do 1952 roku, kiedy to straż pożarna otrzymała dwa samochody: Bedford oraz Steyr. W latach 1945–62 w Nowym Sączu funkcjonowały zarówno Zawodowa Straż Pożarna, jak również komenda powiatowa Straży Pożarnych. ZSP realizowała zadania o charakterze ratowniczym. Tuż po wyzwoleniu kierował tą strukturą kpt. poż. Piotr Ciesielczyk. Jednak jeszcze w 1945 roku, wskutek denuncjacji, został zesłany na 10 miesięcy do Związku Radzieckiego. Po powrocie w 1946 roku wskutek wycieńczenia Piotr Ciesielczyk szybko zmarł, a jego następcą został por. poż. Józef Rojek. Komenda powiatowa Straży Pożarnych realizowała zadania związane z organizacją ochrony przeciwpożarowej na terenie powiatu, w szczególności nadzór nad jednostkami ochotniczych straży pożarnych. Komendantem powiatowym w latach 1945–62 był mjr poż. Stanisław Rechowicz. 13 kwietnia 1960 roku uchwalona została nowa ustawa o ochronie przeciwpożarowej. Włączyła ona komendy terenowe bezpośrednio do składu organów prezydiów wojewódzkich i powiatowych rad narodowych i ustaliła, że będą one podlegać nadzorowi Ministra Spraw Wewnętrznych. Usankcjonowała również działalność Związku Ochotniczych Straży Pożarnych i określiła jego charakter jako organizacji społecznej. W roku 1962 miało miejsce wdrożenie tzw. „eksperymentu sądeckiego”. W jego wyniku Zawodowa Straż Pożarna straciła status oddzielnej jednostki organizacyjnej i została włączona w struktury komendy powiatowej, o pełnej nazwie Komenda Straży Pożarnych dla Powiatu i Miasta. Jej komendantem został mjr poż. Stanisław Rechowicz. Dotychczasowy komendant zawodowej straży pożarnej – mjr

poż. Rojek, przeszedł z dniem 1 października 1962 roku na stanowisko komendanta zakładowej Zawodowej Straży Pożarnej w Sądeckich Zakładach Elektrod Węglowych. Z dniem 1 lipca 1970 komendantem Straży Pożarnych dla Powiatu i Miasta Nowego Sącza powołany został kpt. poż. Józef Strojny. Funkcję tę pełnił do czasu powołania na stanowisko komendanta wojewódzkiego Straży Pożarnych w 1975 roku. 1 czerwca 1975 roku wdrożona została reforma administracyjna kraju, w wyniku której powołanych zostało 49 województw, w tym województwo nowosądeckie. Zniesiono powiaty, a w ich miejsce utworzono rejony administracyjne. Zgodnie z przyjętą przez Sejm 12 czerwca 1975 roku ustawą o ochronie przeciwpożarowej, wszędzie tam, gdzie działała zawodowa straż lub jej oddział, komendant straży względnie dowódca oddziału pełnił funkcję komendanta rejonowego. W miejsce komendy powiatowej Straży Pożarnych powstała komenda rejonowa, która

♦ Rok 1946. Zawodowa Straż Pożarna; pierwszy z lewej komendant – por. poż. Józef Rojek.

– 24 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

Lasyk; kpr. poż. Władysław Łacny; str. Józef Łazarz; st. str. Bolesław Majoch; plut. poż. Franciszek Majoch; ogn. poż. Bronisław Maślanka; st. str. Antoni Mordarski; str. Stefan Mrówka; kpr. poż. Stanisław Niemiec; ogn. poż. Antoni Noga; ogn. poż. Wojciech Olszak; kpr. poż. Ewaryst Pach; st. ogn. poż. Ludwik Peciak; plut. poż. Ryszard Piwko; str. Jerzy Piwowar; kpr. poż. Roman Popardowski; str. Antoni Ptaszkowski; str. Andrzej Pulit; st. ogn. poż. Mieczysław Rolka; st. str. Tadeusz Rosiek; st. str. Stanisław Salamon; st. str. Tadeusz Sobol; str. Ludwik Szkarłat; st. ogn. poż. Kazimierz Szczygieł; kpr. poż. Jan Szołdrowski; str. Henryk Tyrkiel; str. Kazimierz Wojciechowski; str. Tadeusz Wojnarowski; str. Jerzy Zieliński; st. str. Jan Żytkowicz. W systemie codziennym w komendzie pełniło służbę 9 osób, natomiast 56 stanowiło obsadę Zawodowej Straży Pożarnej. W strukturze „zawodówki” funkcjonowały następujące stanowiska służbowe: szef zmiany (plutonu); dowódca sekcji; przodownik roty, pomocnik przodownika roty; kierowca mechanik; dyżurny telefonista. Tabor samochodowy wyglądał następująco: gaśniczy GCBA Jelcz-004, dwa GBAM Star A-26 P, specjalistyczny śniegowy GSn Star-25, specjalistyczny proszkowy GPr Star-29, gospodarczy Star-25 L, Żuk, operacyjny Wołga Gaz-24, operacyjny Warszawa-23, motocykl Junak-350. Na terenie rejonu działały 74 jednostki OSP. Stan bazy lokalowej był bardzo zły, nieprzystający do wymogów służby. W budynku usytuowanym przy pl. Słowackiego, komenda wojewódzka przydzieliła dla komendy rejonowej dwa pomieszczenia o powierzchni 32 m2. Koszary były w fatalnym stanie. Ponadto, oprócz budynku koszarowego na tere-

♦ Kpt. poż. Antoni Bienias – komendant rejonowy Straży Pożarnych w latach 1975–92.

była jednostką organizacyjną ochrony przeciwpożarowej rządowej administracji ogólnej, wykonującą zadania w zakresie ochrony przeciwpożarowej, kierującą działalnością operacyjno-techniczną na terenie swego rejonu i koordynującą działania innych jednostek w tym zakresie. Podlegała ministrowi spraw wewnętrznych. W miejsce komendy Straży Pożarnych dla Powiatu i Miasta powołano komendę rejonową Straży Pożarnych (KRSP) kierującą działalnością Zawodowej Straży Pożarnej. W okresie od 1 czerwca do 30 listopada 1975 roku pełniącym obowiązki komendanta był por. poż. Zbigniew Raczek. 1 grudnia 1975 roku komendantem rejonowym Straży Pożarnych został por. poż. Antoni Bienias. W latach 1976–78 zastępcą komendanta był mł. chor. poż. Tadeusz Wielgus. W 1975 roku stan osobowy komendy rejonowej w Nowym Sączu liczył 65 osób. W tym czasie służbę pełnili: por. poż. Antoni Bienias; st. str. Stanisław Bienias; st. ogn. poż. Edward Galara; st. str. Zofia Hruby; st. str. Cecylia Kochanik; plut. poż. Józef Nowak; st. str. Marian Pater; st. ogn. poż. Stefan Poręba; st. ogn. poż. Józef Słowik; mł. chor. poż. Tadeusz Wielgus; st. ogn. poż. Franciszek Wolak; str. Roman Wróbel; str. Stanisław Baran; st. str. Stanisław Biel; plut. poż. Andrzej Bienias; st. str. Mieczysław Bodziony; plut. poż. Ignacy Czernkowski; str. Andrzej Daniel; st. kpr. poż. Władysław Duda; str. Władysław Faron; kpr. poż. Stanisław Fedko; str. Jan Golonka; str. Tadeusz Grecki; kpr. poż. Stanisław Gromala; plut. poż. Bronisław Gumulak; ogn. poż. Marian Hejmej; str. Michał Jakub; kpr. poż. Kazimierz Kaleta; str. Wacław Kaleta; kpr. poż. Bronisław Kamiński; str. Józef Kita; str. Marian Koział; kpr. poż. Stanisław Krzysztoń; str. Władysław Kumor; st. ogn. poż. Józef Kuźma; plut. poż. Stanisław

♦ Komendant rejonowy Straży Pożarnych – kpt. Antoni Bienias składa raport komendantowi wojewódzkiemu Straży Pożarnych – płk. poż. Józefowi Strojnemu.

– 25 –

Strażacy ziemi sądeckiej

(18 w KRSP i 79 w ZSP) i 2 pracowników cywilnych i uległa również znaczącemu „odmłodzeniu”. Według stanu na 31 grudnia 1989 roku służbę w KRSP Nowy Sącz pełnili: kpt. poż. Antoni Bienias (komendant); chor. poż. Stanisław Witkowski (zastępca komendanta); ppor. poż. Maciej Halota (dowódca kompanii ZSP); chor. poż. Marek Rams (zastępca dowódcy kompanii); st. ogn. poż. Edward Galara; plut. poż. Zofia Hruby; plut. poż. Maria Manijak; st. str. Krzysztof Michulec; chor. poż. Józef Nowak; chor. poż. Jan Majoch; st. str. Janina Pietrzak; chor. poż. Zofia Prusak; st. ogn. poż. Jan Rolka; chor. poż. Andrzej Szczepaniak; chor. poż. Andrzej Wajda; mł. chor. poż. Zygmunt Waligóra; chor. poż Krzysztof Wańczyk; chor. poż. Aleksander Wilk; Załogę Zawodowej Straży Pożarnej stanowili: Pluton I: chor. poż Zbigniew Kuźma (dowódca plutonu); ogn. poż Antoni Noga (szef zmiany); mł.chor. poż. Adam Aksamit; st. ogn. poż. Andrzej Bienias; plut. poż. Jerzy Damasiewicz; plut. poż. Marek Dziedzic; kpr. poż. Ryszard Dziedzic; str. Wojciech Fałowski; kpr. poż. Krzysztof Gawlik; kpr. poż. Władysław Główczyk; str. Bogdan Gumulak; plut. poż. Michał Jakub; plut. poż. Ryszard Klimek; kpr. poż. Jarosław Kowalski; st. str. Wiesław Kurzeja; plut. poż. Józef Majcher; st. str. Tadeusz Maślanka; str. Stanisław Myjak; st. str. Wiesław Pasoń; plut. poż. Zbigniew Piwowar; kpr. poż. Franciszek Plata; kpr. poż. Mirosław Pulit; kpr. poż. Stanisław Ruchała; str. Bogdan Sarata; st. str. Leszek Stanek; plut. poż. Władysław Twardowski; ogn. poż. Tadeusz Wojnarowski; kpr. poż. Stanisław Zygmunt; Pluton II: chor. poż. Józef Barnaś (dowódca plutonu); st. ogn. poż. Marian Hejmej (szef zmiany); str. Władysław Bugajski; kpr. poż. Józef Ciesielka; kpr. poż. Stanisław Dadał; kpr. poż. Ryszard Dziedzic;

♦ Strażacy ZSP Nowy Sącz ćwiczą elementy ratownictwa drogowego.

nie jednostki usytuowane były dwie szopy drewniane, stary budynek montowni od strony ul. Matejki oraz budynki użytkowane przez firmy komunalne: warsztat przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego oraz stołówka MPGKiM. Komendant Bienias od początku kierowania jednostką rozpoczął starania na rzecz poprawy warunków działalności nowosądeckiej straży. Szczególnie intensywne zabiegi czynił w zakresie poprawy stanu technicznego użytkowanych obiektów strażnicy. Trzeba bowiem zaznaczyć, że w kilkadziesiąt lat po zakończeniu II wojny światowej, w 1975 roku zawodowa straż funkcjonowała w starych i nieodpowiadających wymogom czasów, obiektach. Starania o lokalizację i budowę nowej strażnicy zostały odłożone przez władze wojewódzkie na czas późniejszy, z uwagi na brak środków finansowych. W związku z powyższym przygotowano program modernizacji i rozbudowy obiektu. Z uwagi na trudną sytuację gospodarczą realizowany był on etapami, a prace trwały od 1980 do 1987 roku. Pomimo piętrzących się trudności – największych w zdobyciu materiałów budowlanych – udało się całkowicie zrealizować przyjęte zamierzenia. W efekcie: rozbudowano i wyremontowano boksy garażowe oraz część koszarową strażnicy ZSP (1980–82); wybudowano nowe skrzydło z częścią garażowo-techniczną na parterze (trzy boksy garażowe, warsztat, magazyny), pomieszczeniami biurowymi, salą gimnastyczną oraz dodatkowymi pomieszczeniami służbowymi w części poddasza (1983–85); wykonano wspinalnię i stację paliw (1986); wyremontowano plac manewrowy na terenie jednostki (1987). Wraz z szybkim i dynamicznym rozwojem miasta oraz wzrostem zagrożeń, w kolejnych latach wzmocnieniu ulegała również obsada etatowa „zawodówki”. W roku 1989 wynosiła ona 97 strażaków

♦ Zmiana służby w podziale bojowym Zawodowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

– 26 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

st. str. Jan Golonka; st. kpr. poż. Wojciech Gondek; ogn. poż. Stanisław Gromala; st. str. Władysław Hyclak; plut. poż. Andrzej Izworski; str. Zbigniew Klimecki; str. Grzegorz Krupka; st. str. Jerzy Kulak; st. str. Andrzej Kulak; st. str. Józef Maciuszek; ogn. poż. Stanisław Niemiec; st. str. Franciszek Nika; kpr. poż. Rafał Pogwizd; mł. chor. poż. Zbigniew Rosiek; st. kpr. poż. Stanisław Słabaszewski; plut. poż. Henryk Tyrkiel; kpr. poż. Ryszard Tyrkiel; kpr. poż. Jan Waligóra; str. Adam Zegarliński, st. kpr. poż. Jerzy Zieliński; Pluton III: mł. chor. poż. Andrzej Oprzędek (dowódca plutonu); plut. poż. Stefan Mrówka (szef zmiany); ogn. poż. Stanisław Baran; st. str. Bogdan Bogaczyk; st. str. Henryk Dąbrowski; st. str. Andrzej Duda; st. ogn. poż. Stanisław Fedko; st. kpr. poż. Tadeusz Gromala; st. kpr. poż. Czesław Hajduga; kpr. poż. Zbigniew Kałuziński; st. str. Kazimierz Kokosza; st. str. Józef Kożuch; st.str. Stanisław Filip; st. ogn. poż. Stanisław Lasyk; mł. chor. poż. Zygmunt Łatka; plut. poż. Marian Michalik; st. str. Aleksander Olszowski. plut. poż. Jan Smoleń; plut. poż. Ewaryst Pach; str. Marek Pajor; st. ogn poż. Ryszard Piwko; plut. poż. Roman Popardowski; str. Paweł Prusak; st. str. Jan Waśka; kpr. poż. Stanisław Źrałka. Struktura wykształcenia zawodowego wśród strażaków KRSP przedstawiała się następująco: 2 oficerów, 16 chorążych, 34 podoficerów starszych, 17 podoficerów młodszych oraz 28 szeregowych. W latach 80. poprawie ulegał również stan wyposażenia zawodowej straży pożarnej. Wysłużone samochody ratowniczo-gaśnicze typu Star-25 i Star-26 zamienione zostały nowymi pojazdami pożarniczymi typu GCBA Jelcz i GBA Star. W 1980 roku na wyposażenie wprowadzona została drabina mechaniczna SD-30 Ifa. Z uwagi na coraz częstszy udział straży pożarnej podczas działań niepożarowych rozpoczęto wyposażanie ZSP w sprzęt specjalistyczny do ratownictwa technicznego, jak np.: zestaw hydrauliczny RRG, podnośnik Vetter, plecakowy aparat do cięcia metalu czy piła do betonu Partner. Przez długie lata na terenie miasta funkcjonowały zakładowe zawodowe straże pożarne, przyporządkowane operacyjnie komendzie Zawodowej Straży Pożarnej, a później komendzie wojewódzkiej Straży Pożarnych. Zabezpieczały one operacyjnie obszar chronionego zakładu pracy, a podczas najgroźniejszych pożarów wspierały również zawodową straż pożarną. Jednostkami tymi były:

ZZSP Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego „ZNTK”, ZZSP Sądeckich Zakładów Elektrod Węglowych „SZEW” (później ZSR Polgraph) i ZZSP Sądeckich Zakładów Naprawy Autobusów „SZNA” (później – „SZNS”). Utworzenie województwa nowosądeckiego przyczyniło się do szybkiego rozwoju zarówno miasta, jak i całej Sądecczyzny. Nowy Sącz będąc stolicą regionu szybko się rozrastał, zwiększając liczbę mieszkańców. O ile w roku 1965 liczył 37 438 mieszkańców, to w roku 1975 liczba ta wzrosła do 48 763 osób, by w roku 1985 osiągnąć stan 70 351 obywateli. Postępujący rozwój Sądecczyzny powodował wzrost występujących zagrożeń, a w ślad za nimi wzrost zdarzeń, w których interweniować musiały jednostki straży pożarnej. Ze statystyk prowadzonych w komendzie rejonowej w Nowym Sączu wynika, iż na obszarze chronionym przez Zawodową Straż Pożarną wzrost ten wyglądał następująco: w 1975 roku – 154 interwencje (w tym 94 pożary); w 1982 roku – 217 interwencji (84 pożary); w roku 1989 – 349 interwencji (161 pożarów). Do najgroźniejszych i najtrudniejszych pożarów, jakie przyszło gasić strażakom w tych latach, zaliczyć należy: pożar w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego, pożar w zakładach meblarskich i wyrobów galanterii drewnianej „Przełom” czy też pożar schroniska PTTK na Przehybie. W 1991 roku stan osobowy komendy rejonowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu wzrósł do 113 etatów, z czego 14 stanowiły etaty komendy, a 99 – etaty Zawodowej Straży Pożarnej. Dorobek nowosądeckiej „zawodówki” podsumowany został w 1992 roku. 9 maja podczas uroczystości na nowosądeckim Rynku, jednostka otrzymała sztandar ufundowany przez społeczeństwo „jako symbol

♦ Rok 1992; płk poż. Feliks Dela wręcza sztandar dla Zawo-

dowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu na ręce komendanta rejonowego – kpt. poż. Antoniego Bieniasa.

– 27 –

Strażacy ziemi sądeckiej

ofiarnej i wiernej służby pożarniczej dla Rzeczypospolitej”, a nadany przez ministra spraw wewnętrznych. Uroczystość poświęcenia i wręczenia sztandaru odbyła się w ramach obchodów jubileuszu 700-lecia lokacji Nowego Sącza. Wręczenia sztandaru dokonał komendant główny Straży Pożarnych płk. poż. Feliks Dela, a odebrał komendant rejonowy Straży Pożarnych mjr Antoni Bienias. W latach 1975–92 funkcjonowała w Nowym Sączu komenda wojewódzka Straży Pożarnych, a począwszy od 1 lipca 1992 roku do 31 grudnia 1998 roku komenda wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej. Zostały jej podporządkowane wszystkie jednostki organizacyjne straży pożarnych z terenu województwa nowosądeckiego, a w szczególności komendy rejonowe, zakładowe zawodowe oraz ochotnicze straże pożarne. Pierwszym komendantem wojewódzkim był zasłużony oficer pożarnictwa, związany od 1946 roku z nowosądecką strażą płk poż. Józef Strojny. Stanowisko to pełnił do 15 marca 1990 roku, kiedy przeszedł na zasłużoną emeryturę. Jego zastępcami byli: płk poż. Marek Aksamit (1975–90), płk poż. Zbigniew Raczek (1975–77; 1988–90). W okresie od 15 marca do 15 czerwca 1990 roku płk. poż. Zbigniewowi Raczkowi powierzono pełnienie obowiązków komendanta wojewódzkiego. 15 czerwca 1990 roku został on powołany na to stanowisko i funkcję tę pełnił do 30 czerwca 1992 roku. Z chwilą powołania z dniem 1 lipca 1992 roku Państwowej Straży Pożarnej, komendantami wojewódzkimi PSP byli: st. bryg. Zbigniew Raczek p.o. komendanta wojewódzkiego (od 1 lipca 1992 roku do 28 lutego 1993 roku); bryg. Grzegorz Sudo – komendant wojewódzki w okre-

♦ Taktyczno-bojowe ćwiczenia rejonowe w Piwnicznej.

sie od 1 marca 1993 roku do 30 czerwca 1998 roku; st. kpt. Janusz Basiaga p.o. komendanta wojewódzkiego od 1 lipca 1998 roku do 31 grudnia 1998 roku; wcześniej, w okresie od 1 lipca 1992 roku do 30 czerwca 1998 roku pełnił on funkcję zastępcy komendanta wojewódzkiego PSP w Nowym Sączu. Utworzenie Państwowej Straży Pożarnej – komenda rejonowa PSP (1992–98) W związku z wdrożeniem reformy pożarnictwa i utworzeniem formacji Państwowej Straży Pożarnej, zmiany nastąpiły również w strukturach organizacyjnych straży pożarnej w Nowym Sączu. Z dniem 1 lipca powołana została komenda rejonowa Państwowej Straży Pożarnej (KR PSP), której podporządkowane zostały powołane dwie jednostki ratowniczo-gaśnicze. Były to: JRG w Nowym Sączu powstała z przekształconej ZSP oraz JRG w Krynicy-Zdroju. Z chwilą utworzenia Państwowej Straży Pożarnej kolejnym ważnym zadaniem w tworzeniu nowoczesnego systemu ochrony przeciwpożarowej była budowa krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego (KSRG). Państwowa Straż Pożarna została zobligowana ustawami strażackimi do jego zorganizowania. Miał on stanowić integralną część systemu bezpieczeństwa wewnętrznego państwa. System charakteryzować się miał: jednością rozkazodawstwa, sformalizowaniem działań ratowniczych, jednolitością dowodzenia, spójnym systemem informacyjnym, wspólną technologią prowadzonych działań, współdziałaniem służb i podmiotów ratowniczych, podporządkowaniem służb dla osiągnięcia jednego celu w działaniach, normalizacją sprzętu i jego kompatybilnością, wymiennością ról w prowadzeniu działań, ukierunkowaniem działań na

♦ Rok 1994. Strażacy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP

w Nowym Sączu podczas uroczystej zbiórki z okazji Dnia Strażaka.

– 28 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

człowieka, ujednoliceniem szkolenia i doskonalenia, osiągnięciem efektu synergii. Nowosądeccy strażacy jeszcze przed formalnym powołaniem Państwowej Straży Pożarnej rozumieli, iż współczesny strażak powinien być wszechstronnym ratownikiem. Stając naprzeciw wyzwaniom jakie niosły zagrożenia związane z wypadkami w komunikacji, awariami i katastrofami technicznymi strażacy Zawodowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu zbudowali jeden z pierwszych w Polsce prototyp lekkiego samochodu ratownictwa drogowego. Inicjatorem i pomysłodawcą przedsięwzięcia, wykonanego na bazie samochodu GLM Żuk, był por. poż. Maciej Halota. W celu zapewnienia warunków do skutecznej realizacji nowych zadań rozpoczął się proces systematycznej budowy systemu ratowniczo-gaśniczego na obszarze działania KR PSP Nowy Sącz. Rozpoczęto w tym czasie szkolenie strażaków w zakresie ratownictwa wodno-nurkowego oraz wysokościowego, a następnie powołane zostały specjalistyczne grupy takiego ratownictwa. W lipcu 1994 roku nastąpiła zmiana na stanowisku zastępcy komendanta rejonowego. Na zasłużoną emeryturę odszedł asp. sztab. Stanisław Witkowski, a jego następcą został asp. sztab. Józef Zygmunt. W 1994 roku pojawiła się również inicjatywa szkolenia psów w kierunku wykorzystania ich do działań ratowniczych, co rozpoczęło proces tworzenia pierwszej w kraju grupy poszukiwawczoratowniczej. Na wyposażenie JRG w Nowym Sączu trafiły nowe pojazdy ratownicze: lekki samochód ratownictwa technicznego Volkswagen SLRt (1993) oraz lekki samochód ratownictwa chemicznego Mercedes SLRchem (1997). 29 marca 1996 roku czynną służbę zakończył komendant rejonowy PSP mł. bryg. Antoni Bienias. Jego następcą został kpt. Piotr Konar, pełniący wcześniej funkcję dowódcy JRG Nowy Sącz, a następnie naczelnika wydziału operacyjnego komendy wojewódzkiej PSP w Nowym Sączu. Pożegnanie ze sztandarem oraz uroczyste przekazanie obowiązków na stanowisku komendanta rejonowego PSP odbyło się 1 marca 1996 roku. W związku z potrzebą doskonalenia poziomu zabezpieczenia operacyjnego obszaru chronionego, od 1995 roku prowadzono starania mające na celu utworzenie drugiej jednostki ratowniczo-gaśniczej na terenie Nowego Sącza. Szybkie sfinalizowanie tych zamierzeń okazało się

możliwe w związku z likwidacją działającej Zakładowej Służby Ratowniczej (ZSR) przy spółce Polgraph (wcześniej SZEW, a obecnie SGL Carbon). 31 grudnia 1996 roku w wyniku porozumienia zawartego pomiędzy komendantem wojewódzkim PSP a prezesem zarządu spółki Polgraph – przejęte zostało mienie i załoga zlikwidowanej zakładowej służby ratowniczej, na rzecz komendy rejonowej PSP. Przejęto obiekt, pojazdy pożarnicze, sprzęt ratowniczy oraz grupę 17 ratowników rozwiązanej zakładowej służby ratowniczej. Na tej bazie decyzją komendanta głównego PSP z dniem 2 stycznia 1997 roku powołana została Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza PSP nr 2 w Nowym Sączu z siedzibą przy ul. Węgierskiej. Jej dowódcą został st. kpt. Maciej Halota. Dotychczas działająca JRG usytuowana przy ul. Grybowskiej została oznaczona nr 1, a jej dowódcą został kpt. Waldemar Kuźma. Grupa poszukiwawczo-ratownicza Zainteresowanie działalnością grup poszukiwawczo-ratowniczych było wynikiem udziału polskich strażaków w roku 1993 w międzynarodowych ćwiczeniach grup ratowniczych w Austrii, zorganizowanych pod patronatem ONZ. W ćwiczeniach tych udział brały grupy, których celem jest niesienie pomocy podczas katastrof budowlanych. W funkcjonowaniu tych ekip główną rolę odgrywają psy ratownicze. W tym czasie Państwowa Straż Pożarna nie dysponowała specjalistycznymi sekcjami poszukiwawczo-ratowniczymi, które dysponowałyby takimi psami. W 1994 roku, wychodząc naprzeciw wyzwaniom czasów, w JRG w Nowym Sączu pojawiła się inicjatywa szkolenia psów w kierunku wykorzystania ich do działań poszukiwawczych. Pierwsze kroki w szkoleniu zwierząt rozpoczęto poprzez współpracę z Gór-

♦ Pomoc medyczna udzielana w ramach polskiego szpitala polowego w Albanii.

– 29 –

Strażacy ziemi sądeckiej

Kynologicznego, a zarazem członka OSP Niskowa, Krzysztofa Szymańskiego, który w późniejszym czasie został również przewodnikiem i opiekunem psa rasy golden retriever. W lipcu 1994 roku JRG PSP w Nowym Sączu rozpoczęła współpracę z Grupą Ratownictwa Specjalnego Polskiego Czerwonego Krzyża w Sopocie, jedyną w Polsce działającą w tym czasie organizacją szkolącą ratownicze psy poszukiwawcze do pracy na gruzach. W kwietniu 1995 roku dzięki inicjatywie komendy głównej PSP rozpoczęła się bardzo owocna współpraca z Federalną Służbą Ratownictwa Technicznego Niemiec (THW), która funkcjonuje efektywnie do dnia dzisiejszego. W roku 1996 m.in. dzięki pomocy finansowej komendy głównej PSP oraz Urzędu Gminy w Chełmcu rozpoczęto budowę poligonu – gruzowiska do ćwiczeń. Wraz z nowelizacją ustawy o PSP w 1997 roku zaistniała możliwość tworzenia grup poszukiwawczo-ratowniczych w strukturach PSP. Komendant główny wydał zarządzenie, w którym zostały szczegółowo określone zasady wykorzystania psów ratowniczych w PSP, a następnie w 1998 roku podpisał wytyczne w sprawie zasad organizacji grup poszukiwawczo-ratowniczych PSP. Projekty tych przepisów przygotowano przy wydatnym zaangażowaniu nowosądeckich strażaków.

♦ Emblemat strażaka MGPR.

skim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym, które zajmowało się szkoleniem psów lawinowych. Szkolenie takie rozpoczął Mirosław Pulit wraz ze swoim owczarkiem niemieckim „Jak”. Również w 1994 roku z inicjatywy kpt. Macieja Haloty oraz działaczy samorządowych gminy Chełmiec została powołana Sekcja Ratowniczych Psów Poszukiwawczych przy OSP Niskowa. Sekcji takiej nie można było wówczas powołać w PSP, ze względu na brak unormowań prawnych. Nie przewidywano w przepisach związanych z działalnością PSP, możliwości wykorzystania zwierząt do działań ratowniczych. W ramach powołanej sekcji działali zarówno strażacy JRG Nowy Sącz, jak i strażacy OSP Niskowa. Ekipa dysponowała na początku 6 psami (były to głównie owczarki niemieckie, owczarek szkocki colie oraz sznaucer). Szkolenia prowadzono pod kierunkiem tresera Związku

♦ Małopolska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza; od lewej klęczą: asp. sztab. Krzysztof Gruca (z psem Gary), kpt. Jarosław Ko-

walski, st. kpt. Piotr Gancarczyk (z psem Oskarem), asp. sztab. Mirosław Pulit (z psem Polo), st. asp. Dariusz Mucha (z psem Maxem), bryg. Maciej Halota (z psem Buddy), asp. sztab. Grzegorz Smajdor; w drugim rzędzie stoją: mł. kpt. Piotr Wysowski, st. str. Łukasz Odważny, st. ogn. Zbigniew Kałuziński, ogn. Wiesław Klag, mł. bryg. Robert Kłębczyk, asp. Krzysztof Skalniak, st. asp. Stanisław Witkowski, mł. kpt. Marian Pióro, mł. asp. Jacek Migacz, mł. bryg. Bogdan Gumulak – dowódca MGPR; w trzecim rzędzie: mł. bryg. Sławomir Wojta, st. asp. Józef Zygmunt, asp. sztab. Adam Piętka, mł. kpt. Konrad Gurgul, ogn. Eugeniusz Rutka, kpt. Piotr Michalik; w czwartym rzędzie: asp. sztab. Zygmunt Łatka, st. sekc. Józef Ciesielka, sekc. Adam Talar, asp. Grzegorz Trzajna, kpt. Adam Pióro, asp. Marcin Mucha, st. str. Wiesław Poparda.

– 30 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

♦ Rok 2003;

♦ Spotkanie z Jurkiem Owsiakiem w siedzibie Fundacji

działania ratownicze po trzęsieniu ziemi w Iranie (miasto Bam).

Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, podczas którego przekazano na wyposażenie MGPR sprzęt ratowniczy.

Po oficjalnym powołaniu, Grupa PoszukiwawczoRatownicza „Nowy Sącz-2” została zgłoszona przez komendę główną PSP do Biura Koordynacji Spraw Humanitarnych ONZ, jako specjalistyczna ekipa ratownicza mogąca podjąć działania na terenach objętych klęską żywiołową. W ten sposób grupa została włączona jako ekipa ratownicza do systemu INSARAG – tj. Grupy Doradczej ds. Działań Poszukiwawczo-Ratowniczych ONZ. GPR „Nowy Sącz-2” weszła ponadto w skład Centralnego Odwodu Operacyjnego jako grupa specjalistyczna. W związku z powstaniem Wydziału Szkolenia Specjalistycznych Grup Ratowniczych Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie z siedzibą w Nowym Sączu, Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza „Nowy Sącz-2” przeformowana została w Małopolską Grupę Poszukiwawczo–Ratowniczą (MGPR). 9 lipca 2002 roku na podstawie porozumienia zawartego pomiędzy małopolskim komendantem wojewódzkim, komendantem Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie oraz komendantem miejskim PSP w Nowym Sączu powołano Małopolską Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą PSP. Jej skład tworzą ratownicy z JRG nr 2 KM PSP w Nowym Sączu oraz Wydziału Szkolenia Specjalistycznych Grup Ratowniczych SA PSP w Krakowie, z siedzibą w Nowym Sączu. Małopolska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza jest jedną z pięciu takich grup w PSP i jako jedna z dwóch przygotowana jest do działań o zasięgu międzynarodowym. MGPR (wcześniej jako GPR „Nowy Sącz-2”) w dotychczasowej działalności, w latach 1998–2008 wzięła udział w ponad 60 akcjach ratowniczych i humanitarnych na obszarze kraju, jak również

Uregulowania te stanowiły podstawę do powołania z dniem 15 lipca 1998 roku w JRG nr 2 w Nowym Sączu – Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej „Nowy Sącz-2”. Dzięki entuzjazmowi strażaków, wsparciu wąskiej grupy życzliwych ludzi, zarówno po stronie samorządu, jak również po stronie służbowej, pasjonaci utworzenia grupy przetrwali trudne początki. Rozwijanie zasad organizacji oraz doskonalenie przygotowania grupy do działań realizowane było poprzez nawiązaną i prowadzoną w różnych okresach czasu współpracę zarówno z zagranicznymi służbami i instytucjami ratowniczymi, jak wymienioną wcześniej THW (Niemcy), Niemieckim Czerwonym Krzyżem (DRK) czy Międzynarodową Organizacją Psów Użytkowych (IRO) z siedzibą w Szwecji; jak również organizacjami krajowymi, np. Centralną Stacją Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

♦ Pakistan, 2005 rok; działania ratownicze po trzęsieniu ziemi w mieście Balakot.

– 31 –

Strażacy ziemi sądeckiej

Do innych najtrudniejszych działań, w których uczestniczyli strażacy z MGPR, zaliczyć należy dwie akcje ratownicze prowadzone po trzęsieniach ziemi w Turcji: w miejscowości Cinarcik, 18–27 sierpnia 1999 roku oraz w miejscowości Duzce, 13–16 listopada 1999 roku; akcja ratownicza po trzęsieniu ziemi w Indiach, od 30 stycznia do 10 lutego 2001 roku; działania ratownicze po trzęsieniu ziemi w Iranie (miasto Bam), od 27 grudnia 2003 do 2 stycznia 2004 roku; akcja ratownicza po trzęsieniu ziemi w Pakistanie (w mieście Balakot) od 11 do 18 października 2005 roku; akcja pomocy humanitarnej ofiarom trzęsienia ziemi w miejscowości Bayat (Indonezja) od 1 do 14 czerwca 2006 roku. Do najdramatyczniejszej akcji ratowniczej na terenie kraju, w której udział brała MGPR, zaliczyć należy działania poszukiwawczo-ratownicze prowadzone po katastrofie budowlanej 28 stycznia 2006 roku na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich w Chorzowie. W wyniku tej katastrofy śmierć poniosło 65 osób.

♦ Rok 2004; uroczyste wręczenie dyplomu Benemerenti

Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego dla strażaków grup poszukiwawczo-ratowniczych; od lewej: biskup polowy Sławoj Leszek Głódź, nadbryg. Ryszard Grosset – zastępca komendanta głównego PSP, st. kpt. Bogdan Gumulak – dowódca Małopolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej.

w akcjach o charakterze międzynarodowym. Skala i rozmiar zdarzeń, w których grupa podejmowała działania, były bardzo różnorodne. W wielu przypadkach nosiły znamiona katastrof lub wręcz kataklizmów. Pierwszą akcją o charakterze humanitarnym były działania związane z organizacją polskiego szpitala polowego na terenie Albanii. Prowadzono je pod auspicjami komendy głównej PSP, wspólnie z Polską Misją Medyczną i stowarzyszeniem Lekarze Nadziei. Akcja prowadzona była od 19 kwietnia 1999 roku (wyjazd pierwszej zmiany) do 18 sierpnia 1999 roku (powrót ostatniej, piątej zmiany). Podczas prowadzonej misji, przez pięć miesięcy działalności szpitala w miejscowościach Lac, a następnie Ndroq, pomocy medycznej udzielono ponad 20 tys. uchodźcom i mieszkańcom Albanii.

Utworzenie i działalność komendy miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu W związku uchwaleniem przez Sejm RP ustaw wprowadzających z dniem 1 stycznia 1999 roku reformę administracyjną kraju, nastąpiło zmniejszenie liczby województw z 49 do 16 oraz powołanie administracji samorządowej szczebla powiatowego i wojewódzkiego. W wyniku zmian, likwidacji uległo województwo nowosądeckie, a jego cały obszar wszedł w skład województwa małopolskiego. Wdrożona reforma administracyjna wprowadziła znaczące zmiany w funkcjonowaniu struktur PSP. I tak, w wyniku reformy rozwiązana została komenda wojewódzka, a na jej bazie oraz komendy rejonowej PSP w Nowym Sączu utworzono komendę miejską PSP. 21 maja 1999 roku na stanowisko komendanta miejskiego PSP w Nowym Sączu powołany został st. kpt. mgr inż. Janusz Basiaga, a jego zastępcą powołany został 1 lipca 1999 roku – st. kpt. mgr inż. Piotr Konar. Zgodnie z obowiązującymi uregulowaniami prawnymi, komenda miejska PSP w Nowym Sączu, zaliczona została do komend powiatowych kategorii II. Według stanu na 1 stycznia 1999 roku w komendzie służbę pełniło 175 strażaków, przy czym stan zatrudnienia w poszczególnych jednostkach ratowniczo-gaśniczych wynosił: JRG Nr 1 (65 strażaków), JRG Nr 2 (42), JRG Krynica-Zdrój (42).

♦ Działania poszukiwawcze po katastrofie budowlanej w hali Międzynarodowych Targów Katowickich w Chorzowie; styczeń, 2006 rok.

– 32 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

♦ Komenda miejska PSP w Nowym Sączu; siedzą od lewej: st. kpt. Lucyna Hołyst, Katarzyna Rembiasz, Małgorzata Gancarczyk, asp.

Beata Olchawa, mł. bryg. Paweł Motyka – I zastępca komendanta miejskiego PSP, bryg. Janusz Basiaga – komendant miejski PSP w Nowym Sączu, bryg. Krzysztof Maślanka – II zastępca komendanta miejskiego PSP, mł. asp. Krystyna Ogorzałek, Maria Rejowska, Agnieszka Fałowska, Barbara Kosińska; stoją od lewej: kpt. Artur Kloze, st. kpt. Arkadiusz Nosal, asp. sztab. Paweł Prusak, st. asp. Krzysztof Michulec, asp. sztab. Andrzej Oprzędek, asp. sztab. Janusz Malec, kpt. Krzysztof Rolka, mł. bryg. Marian Marszałek, asp. sztab. Tadeusz Gryboś, st. asp. Grzegorz Krupka, asp. sztab. Jacek Pawłowski, st. kpt. Władysław Gancarczyk, st. kpt. Piotr Mazur, st. kpt. Krzysztof Wielgus.

Okres po 1 stycznia 1999 roku to czas funkcjonowania komendy miejskiej PSP w ramach tzw. administracji zespolonej, w ścisłej współpracy z samorządami Nowego Sącza (miasto na prawach powiatu) i powiatu nowosądeckiego. To czas dalszego doskonalenia KSRG na obszarze działania. Podstawową siłę wspierającą komendę miejską w realizacji zadań ratowniczych stanowią ochotnicze straże pożarne, w ogólnej liczbie 98 jednostek. Najlepsze z nich włączone zostały do KSRG. Do roku 2008 w strukturze tej działało 27 jednostek. Lata 1999–2009 to również czas intensywnych starań i działań zmierzających do poprawy oraz unowocześnienia stanu bazy sprzętowej i lokalowej komendy. Dzięki wsparciu samorządów powiatowych i gminnych, komendy głównej i wojewódzkiej PSP oraz sponsorów, na wyposażenie JRG zakupiono nowoczesne samochody ratowniczogaśnicze, specjalistyczne oraz wysoko wyspecjalizowany sprzęt ratowniczy. I tak: w roku 1999 pozyskano nowy średni samochód ratowniczo-gaśniczy; w 2000 roku – 3 nowe samochody ratowniczo-gaśnicze (2x GBA 2/24 Man, GCBA Jelcz 5/24); w 2001 roku – doposażono komendę w 5 pojazdów pożarniczych; w 2002 roku – 3 samochody ratownicze, w tym specjalistyczny podest ratowniczy SH-40;

w 2003 roku – 3 pojazdy (2x GCBA 8/50 Kerax, SLRt Ducato); w 2004 roku – 2 pojazdy, w tym ciężki samochód ratownictwa technicznego SCRt; w 2005 roku – 2 samochody (GBA 2/24 Renault Midlum, SLRt Renault Mascott); w 2006 roku – 2 samochody ratownicze, w tym specjalistyczny podest ratowniczy SH-25D; w 2008 roku – 2 samochody operacyjne. Ogółem w latach 1999–2009 zakupiono lub pozyskano 21 pojazdów pożarniczych, bądź to wymieniając stary tabor samochodowy, bądź uzupełniając go w samochody specjalistyczne. W ostatnim 10-leciu znaczące efekty uzyskano również w dziedzinie poprawy bazy lokalowej komendy miejskiej PSP. W 2003 roku oddano do użytku nowoczesną strażnicę dla JRG w KrynicyZdroju, a po zakończeniu tej inwestycji rozpoczęto starania o budowę nowej strażnicy dla komendy miejskiej PSP z siedzibą JRG PSP nr 1. W 2003 roku ustalono lokalizację nowego obiektu i opracowano jego koncepcję funkcjonalno-przestrzenną. W następnym roku pozyskano działki budowlane o łącznej powierzchni 1,15 ha. Przekazały je nieodpłatnie: w części miasto Nowy Sącz i w części Starostwo Powiatowe. W roku 2005 opracowano pełną dokumentację techniczną strażnicy, a w grudniu tego roku uzyskano pozwolenie na budowę. – 33 –

Strażacy ziemi sądeckiej

jednostka ratowniczo-gaŚniczA nr 1

♦ W pierwszym rzędzie, u dołu od lewej: st. asp. Tadeusz Fałowski, mł. ogn. Krzysztof Rak, mł. asp. Krzysztof Turski, st. ogn.

Władysław Główczyk, sekc. Paweł Rozmus, ogn. Piotr Kuźma, st. str. Marcin Pogwizd, sekc. Jarosław Bodziony, asp. sztab. Józef Barnaś, asp. sztab. Marek Rams – zastępca dowódcy JRG, bryg. Waldemar Kuźma – dowódca JRG, st. str. Piotr Roszkowicz, st. asp. Jerzy Wierzbicki, mł. asp. Michał Chruślicki, ogn. Janusz Olszak, asp. Włodzimierz Źrałka, st. asp. Grzegorz Fedko, kpt. Jan Peciak, asp. Przemysław Kałuziński, mł. asp. Marek Popardowski; w drugim rzędzie od lewej: sekc. Sławomir Wolak, mł. ogn. Stanisław Myjak, mł. ogn. Zbigniew Kołodziej, sekc. Bogusław Niemiec, st. ogn. Jan Kurnyta, ogn. Zdzisław Witkowski, ogn.

– 34 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

Komendy miejskiej PSP w Nowym sączu

Mieczysław Skraba, ogn. Dariusz Filipowicz, asp. Józef Poręba, st. ogn. Andrzej Kulak, mł. kpt. Bartłomiej Majcher, kpt. Jacek Fiut, asp. sztab. Zbigniew Kuźma, asp. Mariusz Piwowar, st. str. Robert Żądło, str. Krzysztof Wolak, sekc. Marcin Banach; w trzecim rzędzie od lewej: asp sztab. Stanisław Florian, st. ogn. Krzysztof Gawlik, st. ogn. Ryszard Tyrkiel, mł. asp. Krzysztof Cebula, ogn. Krzysztof Padula, ogn. Ireneusz Gabryś, asp. sztab. Tomasz Najduch, ogn. Wacław Ogorzałek, asp. sztab. Aleksander Wilk, ogn. Henryk Olchawa, mł. ogn. Edward Korona, sekc. Dariusz Witkowski, st. asp. Zbigniew Olchawa, sekc. Andrzej Majewski, ogn. Robert Ruchałowski, st. ogn. Wiesław Pasoń.

– 35 –

Strażacy ziemi sądeckiej

w Nowym Sączu (2001); usuwanie skutków katastrofalnych opadów deszczu i podtopień w Krynicy-Zdroju (1999), Muszynie (2002, 2008), Nowym Sączu (2004); pożary obiektów sakralnych w 2003 roku (kościół w Zbyszycach, drewniany kościół w Świniarsku). Transgraniczny charakter miała akcja ratownicza związana z likwidacją zagrożenia ekologicznego po wycieku (po stronie słowackiej) substancji ropopochodnej do przygranicznej rzeki Poprad (2005 rok). Prawdziwym sprawdzianem przygotowania systemu ratowniczo-gaśniczego do działań w sytuacji dużych zagrożeń była katastrofalna powódź, jaka dotknęła Sądecczyznę od 23 do 27 lipca 2001 roku. W ciągu pięciu dni w Nowym Sączu suma opadów deszczu wyniosła 211 mm słupa wody, przy czym tylko w dwóch pierwszych dniach (23–24 lipca) aż 140 mm wody. Zmagania ratownicze związane w pierwszej fazie z ratowaniem ludzkiego życia i mienia, a następnie likwidacją i usuwaniem skutków powodzi prowadzone były do ostatnich dni sierpnia. Wskutek tego kataklizmu śmierć poniosło 7 osób, a straty w majątku wyniosły ok. 562 mln złotych. Jednym z najważniejszych elementów nowoczesnego systemu ratowniczego jest dobrze zorganizowany i niezawodnie działający system alarmowania i dysponowania do działań służb i podmiotów ratowniczych. Mając na względzie powyższe, przystąpiono w 2001 roku, we współpracy ze Starostwem Powiatowym oraz Sądeckim Pogotowiem Ratunkowym, do prac nad zbudowaniem zintegrowanego systemu dysponowania jednostek i podmiotów ratowniczych z terenu miasta i powiatu. 24 czerwca 2003 roku uroczyście otwarto i uruchomiono działające już od trzech miesięcy Centrum Powiadamiania Ratunkowego, utworzone na bazie obiektu komendy miejskiej. W sierpniu 2005 roku w centrum tym uruchomiono numer alarmowy „112”. Numer

♦ Librantowa; działania ratownicze strażaków podczas wypadku drogowego.

Z uwagi na brak środków finansowych wyłonienie wykonawcy i rozpoczęcie prac budowlanych możliwe było dopiero w 2007 roku. W marcu 2008 roku dokonano uroczystego wmurowania aktu węgielnego pod budowaną strażnicę. Umowa z wykonawcą określa termin zakończenia robót do 2011 roku. Szczególnego podkreślenia wymaga fakt, że inwestycja mogłaby w ogóle nie zaistnieć, gdyby nie wsparcie finansowe samorządów Nowego Sącza i powiatu nowosądeckiego, które w kluczowym momencie podjęły decyzję o dofinansowaniu zadania kwotą 4 milionów złotych. Przemiany polityczno-społeczne, jakie nastąpiły na przełomie lat 80. i 90., szybki rozwój gospodarczy oraz zwiększony zakres zadań przypisanych od 1992 roku Państwowej Straży Pożarnej spowodowały systematyczny wzrost działań ratowniczych podejmowanych na obszarze działania komendy. Przykładowo w roku 1993 było ich 507, w roku 1997 podjęto ogółem 1094 interwencje, w ciągu roku 2001 przeprowadzono 2085 działań ratowniczych, w roku 2006 podjęto 2790 akcji, a rok 2008 zamknął się liczbą 3152 działań. Od końca lat 90. zauważalny jest trend, iż przeważającą liczbę podejmowanych działań (65– 70%) stanowią interwencje podczas tzw. miejscowych zagrożeń. Akcje ratowniczo-gaśnicze stanowią tylko 25–30% wszystkich działań. Okres funkcjonowania komendy miejskiej przyniósł wiele trudnych i groźnych w skutkach zdarzeń i prowadzonych w związku z nimi działań ratowniczych. Wymienić należy tu m.in. likwidację rozszczelnienia i wycieku tlenku etylenu na stacji dworca kolejowego w Nowym Sączu (2000); akcję ratowniczą podczas wycieku etyliny z bazy paliwowej do instalacji kanalizacyjnej w Starym Sączu (2001); pożar szpitala

♦ Lipiec 2001 rok; powódź w Nowym Sączu – ul. Barska.

– 36 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

ten jest dostępny z telefonów wszystkich operatorów sieci stacjonarnych i bezprzewodowych (komórkowych). „112” to specjalny numer telefoniczny, pod który można za darmo dzwonić z każdego miejsca we wszystkich krajach UE, w nagłych przypadkach, by wezwać pogotowie, policję czy straż pożarną. Duże znaczenie w działalności komendy miejskiej odgrywa realizacja współpracy z partnerami zagranicznymi. Od lat 80. realizowana jest ścisła współpraca z działającą w obszarze przygranicznym komendą Straży Pożarnej Okresu Stara Lubowla. W jej ramach kilkakrotnie organizowano wspólne ćwiczenia ratownicze, jak również współdziałano podczas akcji. W ramach międzynarodowej współpracy służb ratowniczych realizowana jest współpraca z ratownikami z Węgier (Specjalistyczna Grupa Ratownicza w Zalaegerszeg) oraz strażakami z białoruskiego Obwodu Witebsk. Zaangażowanie, ofiarność i poświęcenie nowosądeckich strażaków było zauważane i wielokrotnie honorowane w sposób dający satysfakcję z dobrze spełnianych obowiązków. Wymienić w tym miejscu można następujące wyróżnienia: – nadanie strażakom reprezentującym grupę poszukiwawczo-ratowniczą – 18 stycznia 2004 roku podczas uroczystości w Katedrze Wojska Polskiego – dyplomu Benemerenti Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego, za to iż „pełniąc służbę pożarniczą splatają ją z poświęceniem i ofiarą dla ratowania życia ludzkiego oraz mienia, dając świadectwo najwyższym wartościom i wierności zasadom etyki strażackiej, humanitaryzmu i miłości bliźniego”; – strażak JRG nr 2 w Nowym Sączu ogn. Zbigniew Kałuziński został laureatem XIV plebiscytu Gazety Krakowskiej „Ludzie Roku 2005”. Zbigniew

♦ Miejskie Stanowisko Kierowania PSP w Nowym Sączu; st. ogn. Ewa Job i asp. sztab. Tadeusz Gryboś.

Kałuziński to jeden z najbardziej aktywnych członków MGPR, przewodnik psa; ma na swoim koncie udział w wielu akcjach poszukiwawczych; – przyznanie w lutym 2006 roku przez starostę nowosądeckiego odznak „Srebrne Jabłko Sądeckie” dla strażaków biorących udział w akcji ratowniczej po katastrofie hali na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich, w dowód uznania za ofiarność i poświęcenie; – przyznanie w 2007 roku uchwałą Rady Miasta Nowego Sącza Tarczy Herbowej „Zasłużony dla Miasta Nowego Sącza”, dla strażaków Małopolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej. Terenem działania komendy miejskiej jest obszar dwóch powiatów: tj. miasta Nowy Sącz (na prawach powiatu) i powiatu nowosądeckiego, zajmującego powierzchnię ok. 1608 km2 i zamieszkałego przez około 285 tys. mieszkańców. Komenda obejmuje swoją działalnością i nadzorem jednostki OSP z rejonu Nowego Sącza oraz 15 gmin: Chełmiec, Gródek nad Dunajcem, miasto Grybów, gmina Grybów, Kamionka Wielka, Korzenna, KrynicaZdrój, Łabowa, Łącko, Łososina Dolna, Muszyna, Piwniczna-Zdrój, Podegrodzie, Rytro, Stary Sącz. Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza PSP nr 1 powołana została 1 lipca 1992 roku, w miejsce Zawodowej Straży Pożarnej. Powierzchnia obszaru chronionego wynosi ok. 734 km2. Na terenie tym zamieszkuje około 186 tys. osób. Na bazie jednostki powołany został nieetatowy pluton ratownictwa chemiczno-ekologicznego „Nowy Sącz-1”. W JRG nr 1 służbę pełni 65 strażaków. Dysponuje ona następującą bazą sprzętową: 3 samochody ratowniczo-gaśnicze – GBA 2/24 Man 14.224 (2000 rok),

♦ Izba Tradycji Sądeckiej Straży Pożarnej.

– 37 –

Strażacy ziemi sądeckiej

jednostka ratowniczo-gaŚniczA nr 2

♦ W pierwszym rzędzie, u dołu od lewej stoją: ogn. Bogdan Pasiut, ogn. Wiesław Rosiek, st. ogn. Stanisław Ruchała, kpt. Adam Pióro, mł. kpt. Piotr Wysowski, kpt. Piotr Michalik, mł. kpt. Marian Pióro, ogn. Paweł Trembecki, mł. bryg. Bogdan Gumulak – dowódca JGR nr 2, asp. sztab. Grzegorz Smajdor – zastępca dowódcy JGR nr 2, asp. Krzysztof Skalniak, mł. kpt. Konrad Gurgul, st. ogn. Zbigniew Kałuziński, asp. Henryk Witecki, mł. kpt. Grzegorz Kumor, st. asp. Józef Zygmunt, st. asp. Dariusz Mucha; w drugim rzędzie: sekc. Marcin Wielgus, st. asp. Krzysztof Wańczyk, st. sekc. Stanisław Homerski, asp. Marcin Mucha, sekc. Adam Talar, ogn.

– 38 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

Komendy miejskiej PSP w Nowym sączu

Eugeniusz Rutka, asp. Grzegorz Trzajna, ogn. Tadeusz Plata, asp. sztab. Zygmunt Łatka, mł. ogn. Józef Ciesielka, ogn. Ignacy Bołoz, asp. Artur Fliszkiewicz, mł. asp. Konrad Sudo, st. asp. Stanisław Witkowski, st. ogn. Andrzej Hejmej; w trzecim rzędzie: st. str. Dawid Bielak, str. Waldemar Kałuziński, str. Paweł Kulak, st. str. Wiesław Poparda, st. str. Łukasz Odważny, str. Wiesław Niemiec, str. Marcin Pietrzak, asp. sztab. Janusz Kołbon, mł. ogn. Marek Homoncik, ogn. Stanisław Pękala, mł. asp. Zbigniew Klimecki, sekc. Sławomir Olchawa, ogn. Wiesław Klag, mł. asp. Jacek Migacz.

– 39 –

Strażacy ziemi sądeckiej

♦ Wizualizacja nowej strażnicy dla komendy miejskiej PSP

♦ Strażnica w budowie, stan na marzec 2009 rok.

oraz JRG nr 1 w Nowym Sączu.

ciowego. Obszar chroniony to około 467 km2. Liczba mieszkańców na tym terenie wynosi ok. 63 tys. osób. W JRG nr 2 służbę pełni 47 strażaków. Jednostka dysponuje następującymi pojazdami: średni samochód gaśniczy GBA 2,5/24 Renault Midlum 220.14 4x4 (2006); ciężki samochód gaśniczy GCBA 8/50 Renault Kerax 420.34 6x6 (2003); samochód specjalny ratownictwa wodnego SRw Mercedes LA911 B MA 4x4; samochód specjalny ratownictwa technicznego SPRt Mercedes LA911 B MA 4x4; samochód specjalny do przewozu psów SPRp Mercedes LA911 B MA 4x4; samochód lekki ratowniczo-rozpoznawczy SLRR Nissan D22 Pickup 4x4; czterokołowy pojazd specjalistyczny do działań w trudnym terenie Polaris 500 EFI; JRG w Krynicy-Zdroju powołana została 1 lipca 1992 roku w miejsce Zawodowej Straży Pożarnej w Krynicy-Zdroju. Specjalizuje się w zakresie ratownictwa wysokościowego. Powierzchnia obszaru chronionego wynosi ok. 405 km2. Ilość mieszkańców stałych to ok. 34 tys. Ponadto corocznie na terenie miasta przebywa znaczna liczba turystów i kuracjuszy. Według stanu na dzień 15 lutego 2009 roku w komendzie miejskiej PSP w Nowym Sączu zatrudnionych jest ogółem 183 strażaków i 4 pracowników cywilnych. W liczbie tej jest 28 oficerów, 68 aspirantów, 66 podoficerów oraz 28 strażaków w korpusie szeregowych. Załogę stanowią: bryg. Janusz Basiaga, mł. bryg. Ryszard Bernacki, bryg. Aleksander Cycoń, st. kpt. Władysław Gancarczyk, asp. sztab. Tadeusz Gryboś, mł. bryg. Bogdan Gumulak, st. kpt. Lucyna Hołyst, st. ogn. Ewa Job, kpt. Artur Kloze, st. asp. Grzegorz Krupka, bryg. Waldemar Kuźma, asp. sztab. Janusz Malec, mł. bryg. Marian Marszałek, bryg. Krzysztof Maślanka, st. kpt. Piotr

GBA 2/24, Steyr typ 665 (1998), GCBA 5/32 Scania P 380 (2007); samochód ciężki ratownictwa technicznego RW3-SCRt Renault Kerax 420.34 (2004); podest ruchomy samojezdny hydrauliczny PMT-40.01 z koszem SH-40 Volvo FM 12 (2002); lekki samochód ratownictwa technicznego SLRt Renault Mascott 160.65 (2005); samochód lekki ratownictwa chemiczno-ekologicznego SLRchem Mercedes-Benz Sprinter 312D (1997); samochód autodrabina mechaniczna bez kosza SD-30 Ifa (1980); samochód cysterna o pojemności zbiornika wodnego 19 tys. litrów SCn GCBM 19 Jelcz (1993); samochód lekki rozpoznawczo-ratowniczy SLRR Kia Sportage (2001). Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza PSP nr 2 powołana została 2 stycznia 1997 roku na bazie zlikwidowanej Zakładowej Straży Pożarnej w zakładach Polgraph Nowy Sącz. JRG nr 2 specjalizuje się w zakresie działań poszukiwawczo-ratowniczych prowadzonych w ramach Małopolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej, ratownictwa wodnego i wysokoś-

♦ Marzec 2008 roku; Antoni Podolski – podsekretarz stanu w MSWiA wmurowuje akt erekcyjny pod budowę nowej strażnicy, obok komendant miejski – bryg. Janusz Basiaga.

– 40 –

Straż Pożarna na Sądecczyźnie

Mazur, st. asp. Krzysztof Michulec, mł. bryg. Paweł Motyka, st. kpt. Arkadiusz Nosal, mł. asp. Krystyna Ogorzałek, asp. Beata Olchawa, asp. sztab. Andrzej Oprzędek, st. ogn. Bernadeta Orzeł, asp. sztab. Jacek Pawłowski, asp. sztab. Paweł Prusak, asp. sztab. Marek Rams, kpt. Krzysztof Rolka, st. ogn. Antoni Rejowski, st. asp. Bogdan Siwulski, asp. sztab. Grzegorz Smajdor, asp. sztab. Andrzej Szczepaniak, asp. Wiesław Tokarczyk, ogn. Danuta Węglowska-Król, st. kpt. Krzysztof Wielgus, Agnieszka Fałowska, Małgorzata Gancarczyk, Barbara Kosińska, Katarzyna Rembiasz, kpt. Sławomir Bałuszyński, st. str. Marcin Banach, mł. ogn. Tadeusz Baran, asp. sztab. Józef Barnaś, st. str. Dawid Bielak, sekc. Jarosław Bodziony, mł. ogn. Bogdan Bogaczyk, ogn. Ignacy Bołoz, asp. Piotr Byrczak, mł. asp. Wiesław Cebula, st. sekc. Adam Ciastoń, mł. asp. Michał Chruślicki, st. ogn. Józef Ciesielka syn Stanisława, mł. ogn. Józef Ciesielka syn Jana, asp. Dariusz Cieśla, asp. Szymon Cycoń, asp. sztab. Artur Czyszczoń, mł. kpt. Dominik Drozd, mł. ogn. Krzysztof Dzikowski, asp. sztab. Paweł Fałowski, st. asp. Tadeusz Fałowski, ogn. Wojciech Fałowski, st. asp. Grzegorz Fedko, ogn. Dariusz Filipowicz, kpt. Jacek Fiut, asp. Artur Fliszkiewicz, asp. sztab. Stanisław Florian, sekc. Łukasz Frączek,

ogn. Ireneusz Gabryś, asp. Marek Galik, st. ogn. Krzysztof Gawlik, st. ogn. Władysław Główczyk, asp. Rafał Grabiec, mł. asp. Adrian Groń, mł. ogn. Rafał Gucwa, str. Łukasz Gurba, mł. kpt. Konrad Gurgul, st. asp. Paweł Hajduga, st. ogn. Andrzej Hejmej, st. sekc. Stanisław Homerski, mł. ogn. Marek Homoncik, st. kpt. Rafał Janik, mł. asp. Kamil Jeremienko, asp. sztab. Jan Jędrzejczyk, asp. Przemysław Kałuziński, str. Waldemar Kałuziński, st. ogn. Zbigniew Kałuziński, ogn. Wiesław Klag, mł. asp. Zbigniew Klimecki, st. str. Piotr Koban, asp. sztab. Janusz Kołbon, mł. ogn. Zbigniew Kołodziej, mł. ogn. Edward Korona, kpt. Artur Kowalski, st. asp. Antoni Kozub, st. asp. Grzegorz Krupka mł. asp. Krzysztof Krynicki, str. Krzysztof Krzyśko, st. ogn. Andrzej Kulak, st. ogn. Jerzy Kulak, st. str. Paweł Kulak, str. Michał Kulig, mł. kpt. Grzegorz Kumor, st. ogn. Jan Kurnyta, ogn. Piotr Kuźma, asp. sztab. Zbigniew Kuźma, mł. asp. Marek Kuźmiak, asp. sztab. Zygmunt Łatka, mł. kpt. Bartłomiej Majcher, st. asp. Józef Majcher, sekc. Andrzej Majewski, sekc. Wojciech Mąka, ogn. Piotr Miazga, kpt. Piotr Michalik, mł. asp. Jacek Migacz, st. str. Władysław Mirek, st. asp. Dariusz Mucha, asp. Marcin Mucha, mł. ogn. Stanisław Myjak, asp. sztab. Tomasz Najduch, st. str. Rober Nawrocki, st. str. Bo-

♦ Emerytowani strażacy zawodowi z Nowego Sącza; siedzą od lewej: Tadeusz Fałowski, Mieczysław Sudo, Stanisław Witkowski,

Tadeusz Wielgus, Marek Aksamit, Tadeusz Preis, Andrzej Pękala, Krzysztof Gad; stoją w pierwszym rzędzie: Stanisław Niemiec, Zbigniew Piwowar, Andrzej Skotnicki, Zenon Zaremba, Jan Pawłowski, Ignacy Pietrzak, Jurand Norek, Krzysztof Samoder, Antoni Słowik, Ryszard Dziedzic, Jan Florian; w drugim rzędzie: Stanisław Basta, Stanisław Zygmunt, Wawrzyniec Wójcik, Henryk Majerski, Marian Wolak, Zbigniew Bodziony, Stanisław Tokarczyk, Kazimierz Wojciechowski, Andrzej Rozmus, Rafał Pogwizd.

– 41 –

Strażacy ziemi sądeckiej

♦ Pow i atowe ćwiczenia ratownicze w tunelu kolejowym w Andrzejówce.



Budowanie zapór na rzece Poprad w ramach ćwiczeń transgranicznych w 2003 roku.

gusław Niemiec, str. Wiesław Niemiec, st. str. Łukasz Odważny, ogn. Wacław Ogorzałek, ogn. Henryk Olchawa, sekc. Sławomir Olchawa, st. asp. Zbigniew Olchawa, ogn. Jacek Oleksy, ogn. Janusz Olszak, ogn. Krzysztof Padula, mł. asp. Paweł Padula, ogn. Bogdan Pasiut, st. ogn. Wiesław Pasoń, kpt. Jan Peciak, ogn. Stanisław Pękala, str. Marcin Pietrzak, asp. Marcin Piotrowski, kpt. Adam Pióro, mł. kpt. Marian Pióro, asp. Mariusz Piwowar, ogn. Tadeusz Plata, st. str. Robert Pogwizd, st. str. Wiesław Poparda, mł. asp. Marek Popardowski, asp. Józef Poręba, mł. ogn. Piotr Przybylski, str. Łukasz Pyka, mł. ogn. Krzysztof Rak, ogn. Wiesław Rosiek, asp. sztab. Zbigniew Rosiek, st. str. Piotr Roszkowicz, sekc. Paweł Rozmus, st. ogn. Stanisław Ruchała, ogn. Robert Ruchałowski, st. ogn. Eugeniusz Rutka, asp. Janusz Rutka, st. ogn. Bogdan

Sarata, asp. Marcin Sikorski, asp. Krzysztof Skalniak, ogn. Mieczysław Skraba, st. ogn. Jan Smoleń, asp. sztab. Andrzej Stanek, mł. asp. Konrad Sudo, st. sekc. Paweł Syjud, sekc. Piotr Szczepaniec, sekc. Krzysztof Szymczyk, mł. asp. Łukasz Świętach, sekc. Adam Talar, st. str. Jacek Tlałka, ogn. Paweł Trembecki, asp. Grzegorz Trzajna, mł. asp. Krzysztof Turski, st. ogn. Ryszard Tyrkiel, asp. sztab. Zygmunt Waligóra, sekc. Krzysztof Wańczyk, sekc. Marcin Wielgus, asp. sztab. Aleksander Wilk, st. asp. Jerzy Wierzbicki, asp. Henryk Witecki, sekc. Dariusz Witkowski, st. asp. Stanisław Witkowski, ogn. Zdzisław Witkowski, str. Krzysztof Wolak, sekc. Sławomir Wolak, mł. asp. Andrzej Wrona, mł. kpt. Piotr Wysowski, mł. ogn. Józef Zieliński, st. asp. Józef Zygmunt, st. str. Robert Żądło, asp. Włodzimierz Źrałka. oprac. Janusz Basiaga

♦ Uroczystość poświęcenia i przekazania do użytku samo-

♦ Maj 2008 roku; zastępca małopolskiego komendanta woje-

wódzkiego PSP w Krakowie bryg. Piotr Konar wręcza nominacje oficerskie podczas uroczystej zbiórki z okazji Dnia Strażaka w Nowym Sączu.

chodów pożarniczych i sprzętu ratowniczego podczas narady rocznej w 2007 roku; poświęcenia dokonał kpt. Władysław Kulig OFMConv – kapelan małopolskich strażaków.

– 42 –

View more...

Comments

Copyright � 2017 SILO Inc.
SUPPORT SILO